Znamy zwycięzców tegorocznych ESL Mistrzostw Polski w CS:Go i LOLa - relacja | Electronic Beats Poland
Feed/Tech

Znamy zwycięzców tegorocznych ESL Mistrzostw Polski w CS:Go i LOLa – relacja

 

Dziwnie jest spędzić cały weekend przed komputerem i to nie podczas oglądania wielu odcinków serialu z ukochaną, czy strzelając do typów w nowej grze, ale patrząc przez internet jak obcy goście strzelają w grze do innych obcych gości.

I chociaż łatwo przyjąć, że tego typu rozrywka jest dla przeciętnego widza nudna, to jeśli tylko pozwolicie sobie na bycie otwartymi okazuje się, że oglądanie ESportu jest pełne ekscytujących momentów i uniesień. Nawet jeśli czasami nie macie pojęcia, co się wydarzyło na ekranie przed wami.

W ciągu mijającego weekendu w Atlas Arenie mogliśmy zobaczyć łącznie 6 wyjątkowych meczów w obu tytułach – CS:Go i League of Legends. Jak zwykle wszystkie pojedynki były rozgrywane w tej samej formule w Counterze “best of three” a w LoL “best of five”.

Pierwszego dnia nie spotkały nas żadne niespodzianki. Swoje półfinały wygrał AGO Gaming, który w trakcie fazy grupowej z CSa nie przegrał żadnego pojedynku. A w League of Legends Illuminar Gaming (typowany od początku na zwycięzcę) odprawił z kwitkiem Zaprzęg.

Początek soboty dla przeciętnego znawcy CS:Go mógł się wydawać najbardziej ekscytujący. Obrońcy tytułu Team Kinguin mieli się zmierzyć z najbardziej rozpoznawalnym klanem z naszego kraju PRIDE. Początek należał do Pride, gdyż udało im się wygrać 16:14 w Cobblestone, ale jak się okazało tylko na tyle ich było stać, bo następne dwie rundy na Cache i Nuke przegrali odpowiednio do 12 i do 5, co pozwoliło po raz kolejny w finale zameldować się Teamowi Kinguini.

Kilka godzin później do walki w LoLu stanełą Pompa Team przeciwko Katastrofie Awionetki. Ci drudzy zaczęli i tak naprawdę mogą być zadowoleni tylko z tego początku meczu w swoim wykonaniu, gdyż udało im się kilka istotnych zabójstw. Pompa jednak szybko uspokoiła sytuację i z łatwością zakończyła pierwszą rundę. Podobnie było w dwóch kolejnych rundach dając łatwe zwycięstwo Pompie, która zaczęła się przygotowywać do wielkiego finału.

Ostatni dzień zaczął się od finału w CS:Go i już pierwsza mapa nie zawiodła. Trudno było ocenić, kto bardziej zasługuje na wygraną, gdyż rozgrywka na Overpass była wyjątkowo wyrównana i ani razu nie wydać było wyraźniej przewagi. Ostatecznie pierwsza mapa została wygrana przez AGO Gaming 22:19, ale jak się okazało być może ta runda kosztowała zbyt wiele chłopaków z Ago, bo chwilę później “Furlan” z kumplami sromotnie przegrał do 4 na Cobblestonie. Losy mistrzostwa miały więc rozstrzygnąć się na Mirage’u i na szczęście obraz na tej mapie był bliższy pierwszej rundzie walk. Dość powiedzieć, że przed zmianą stron to Furlan i spółka prowadzli 8:7, ale już chwilę później Kinguin postanowili zastopować zakusy na tytuł przeciwników i Grzegorz “Szpero” Dziamałka z ekipą spokojnie doprowadził mecz do końca wygrywając 16:12 dając ekipie Kinguina drugi z rzędu tytuł 15 finał Mistrzostw Polski ESL.

Chwilę później na scenie pojawili się Illuminar Gaming i Pompa Team, którzy gotowali się do finałowego pojedynku w League of Legends i, jak się okazało, obaj pretendenci stworzyli najciekawszą walkę tych mistrzostw. Pierwsza rudna należała do Pompa Team, którzy mimo dobrych momentów u przeciwnika pozostali skupieni nie dając sobie wyrwać zwycięstwa z rąk. Chwilę później było już 1:1, bo Illuminar po bardzo zaciętej walce zdołali doprowadzić do wyrównania. Podobnie było też w trzeciej odsłonie rozgrywki, gdzie oba zespoły idealnie reagowały na ruchy przeciwnika prezentując nam wyjątkowo taktyczny sposób prowadzenia rozgrywki w LoLu. Ostatecznie po około 30 minutach Pompa Team ruszył do przodu i udało im się rozprawić z rywalem, co oznaczało, że od ostatecznego zwycięstwa dzieliła ich tylko jedna wygrana runda. Być może ta świadomość właśnie spowodowała to, jak agresywnie w 4 rundzie do przodu ruszyli panowie z Illuminar Gaming, którzy po kilku chwilach mieli na koncie trzy zniszczone wieże. Zawodnicy Pompy wyglądali na zszokowanych i przez resztę rundy nie byli w stanie nic odpowiedzieć. Podobnie zresztą była w ostatnim “gemie”, który dzięki ciągłej presji nakładanej na przeciwników wygrali zawodnicy Illuminar Gaming.

Całą finałową grę możecie sprawdzić TUTAJ i już zacząć planować przyszłoroczny wyjazd na ESLa, bo oglądanie w towarzystwie tysięcy nastolatków jest o wiele fajniejsze.