Deutsche Telekom - erleben was verbindet
Electronic Beats Poland

10 filmów o elektronice, które pomogą przetrwać do wiosny

Jak przetrwać kolejny klubowy lockdown i nie uschnąć z tęsknoty za klubowym brzmieniem? Choć po raz kolejny spora część branży muzycznej utknie w przestoju, warto szukać, interesować się i odkrywać jej nowe rejony. Proponujemy wam podróż po najciekawszych filmach o elektronice!

Dzięki omówionym przez nas filmom, poznacie sceny największych miast świata, zweryfikujecie wiele mitów dotyczących realiów pracy artystów, organizatorów czy bookerów, ale i zajrzycie do codziennego życia fanów techno. Usiądźcie wygodnie w fotelu i zaserwujcie sobie wieczór filmowy w rytmie 130 BPM.

Spójrzmy prawdzie prosto w twarz: wiele wskazuje na to, że czeka nas kolejny pandemiczny rok, a aktualne obostrzenia pozostaną z nami co najmniej do wiosny 2022. Jednak każdy miłośnik elektroniki wie, że pasja nie wygasa tak szybko – a muzyka potrafi zmieniać i bieg historii, i kształtować wyrazistą, charakterystyczną kulturę swoich odbiorców. Wśród proponowanych przez nas 10 filmów znajdziecie dokumenty, mini-serial oraz produkcje fabularne – każde z nich pokazuje różne spojrzenia na muzykę elektroniczną, i zdecydowanie warto je poznać.

 

#1. Raving Riot, reż. Stepan Polivanov, 2019

 

Czy o muzyce techno może rozmawiać w politycznym kontekście? Jak najbardziej – przykładu Berlina nie trzeba nikomu przedstawiać, ale jeśli spojrzeć na niezbyt odległe w czasie wydarzenia z Gruzji, zyskuje ona zupełnie nowe znaczenie. Stepan Polivanov przedstawia w swoim filmie dwie historie – zarówno tę “wielką”, polityczną; jak i mniejszą, dotyczącą społeczeństwa, jej ogromnej chęci zmiany tego, co stare, zmurszałe i blokujące jakiekolwiek zmiany. Muzyka staje się głosem nie tylko młodzieży, ale i wszystkich tych, którzy pragną lepszej przyszłości dla siebie i całej Gruzji. Sam klub Bassiani przestał być wyłącznie miejscem rozrywki – urósł do rangi manifestu i sprzeciwu wobec władzy, a hasło We dance together, we fight together uczyniło muzykę elektroniczną symbolem walki o nową, odmienną przyszłość.

 

Czy gruzińska rewolucja z techno w tle zakończyła się sukcesem?

Zachęcamy, by przekonać się o tym na własną rękę i poznać finał tej historii w filmie. Zakończenie jest nieoczywiste i zdecydowanie skłania do refleksji nad tym, czym w dzisiejszych czasach jest “siła tłumu”.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#2. Yung, reż. Henning Gronkowski, 2018

 

Czy jakikolwiek film o techno i Berlinie jest jeszcze w stanie kogoś zaskoczyć? Tak się składa, że tak – w Yung możemy się zanurzyć się w świat muzyki elektronicznej widziany przez pryzmat codzienności czterech nastolatek. Klubowego życia kosztują często, intensywnie, łapczywie i bez ograniczeń – przecież to ich tytułowa młodość, ich najlepsze, beztroskie lata, zanim jeszcze opuszczą swoje rodzinne domy. Era internetu i social media dodatkowo podkręca ich uczucie “bycia kimś”, chęć zaimponowania znajomym, przebywania wśród artystycznego środowiska kultury klubowej, łatwej dostępności alkoholu i narkotyków. Niech żyje hedonizm, dobra zabawa, nieprzespane noce i ciężkie poranki – przecież życie należy przeżyć tak, by niczego nie żałować.

 

I choć przedstawiona przez Gronkowskiego historia może wydawać się typową i dość przewidywalną, można w niej odnaleźć kilka ciekawych momentów.

Warto spojrzeć na samo miasto, muzykę i kulturę związaną z muzyką elektroniczną – czy młode pokolenia są świadome ich korzeni, czy są im one zupełnie obojętne, bo liczy się styl życia #yolo i najmocniejsze basy?

Czym jest oryginalność i poszukiwanie własnej tożsamości w świecie zdominowanym przez wymogi social media? I ile, tak naprawdę, trwa okres “młodość ma swój czas”?

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#3. Real Scenes by Resident Advisor, reż. varia, 2019

 

Propozycja szczególnie przyjemna dla technoturystów, i tym bardziej potrzebna w lockdown’owym czasie ograniczonych podróży. Mini-serial wyprodukowany przez Resident Advisor zabiera widzów na wycieczkę po najciekawszych miastach, w których rozbrzmiewa muzyka elektroniczna: Londyn, Paryż, Tokio, Johannesburg, Melbourne, Los Angeles i Bristol to tylko niektóre z przystanków na tej fascynującej, bogatej mapie. Każde z miast jest inne, a lokalne sceny wyróżniają się czymś wyjątkowym – różne są też problemy, z którymi borykają się promotorzy, organizatorzy festiwali, właściciele sklepów muzycznych czy sami artyści.

Seria Resident Advisor pokazuje je bez lukru i w subtelny, ale konkretny sposób podkreśla, że praca w branży muzycznej wymaga ogromnej siły, cierpliwości, niezachwianej wiary w siebie i swoje umiejętności… ale i wyjątkowego daru komunikacji. Podczas gdy muzyka techno “przemawia” prostym, uniwersalnym i zrozumiałym dla swoich odbiorców językiem, jej twórcy muszą umieć rozmawiać o wynagrodzeniach, kontraktach czy bookingach na konkretne festiwale i imprezy. Inaczej Nowy Jork pozostanie miastem marzeń z “Seksu w wielkim mieście” czy “Plotkary”, a kuszący pokusami Berlin… na tych pokusach pozostanie.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#4. Speaking in Code, reż. Amy Grill, 2009

Wiele osób obracających się w kręgu elektronicznych brzmień podkreśla, że techno to nie tylko dźwięki – to niemal cała estetyka, lifestyle, osobliwa filozofia prostej muzyki dla nie-prostych ludzi. Minimalistyczna forma rzutuje nie tylko na gusta, ale i na całe życie: jak pośród zwyczajnej codzienności odnajdują się twórcy oraz skrajni miłośnicy techno? Czy pasja jest w stanie opłacić ich czynsze i zyskać aprobatę bliskich osób, a czy ceną za posiadanie “wolnego zawodu” jest całkowita wolność osobista? Do jakich kroków są w stanie się uciec młodzi artyści, promotorzy i właściciele klubów, by osiągnąć swoje cele?

Reżyserka Amy Grill przygląda się wszystkim tym aspektom muzyki elektronicznej; przemierzając kraje, kluby i domowe zacisza, stawia kolejne pytania i skłania do poszukiwania odpowiedzi. Szukają ich również pokazani w filmie goście: Monolake, David Day, Philip Sherburne oraz duety Modeselektor i Wighnomy Brothers.

Speaking in Code to propozycja dla osób, które poza sferą czysto imprezową chcą poznać branżę techno z tej innej, mniej radosnej i pełnej sukcesów strony.

Tej, która musi każdego dnia łączyć zobowiązania z nieregularnym trybem życia, zarwanymi nocami, porażkami muzycznymi lub osobistymi – presją bycia “artystą” w pełnym tego słowa znaczeniu.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#5. Berlin Bouncer, reż. David Dietl, 2019

Bramkarz w klubie – cóż za absurdalna, nisko oceniana i nie traktowana poważnie profesja. Chyba, że miejscem twojej pracy jest słynący z wymagającej selekcji Berlin, i to właśnie od ciebie zależy to, kto przekroczy próg imprezowych świątyń tego miasta. Reżyser David Dietl odchodzi nieco od warstwy artystów kręgu techno i raver’ów, a skupia się na niemniej ważnych (a często pomijanych) osobach w tym świecie.

Berliński Bramkarz to osoba kultowa: jest źródłem legend, budzi olbrzymi respekt, w jednej chwili staje się panem klubowego życia lub śmierci. I każdy, kto choć raz stanął oko w oko ze Svenem Marquardtem, Frankiem Künsterem lub Smiley’em Baldwinem doskonale wie, że to nie puste przechwałki. Doorman has the final word.

Moim zadaniem jako bramkarza jest zadbanie o dobrą atmosferę podczas imprezy, opowiada Künster. Chodzi o pozytywne emocje i energię na parkiecie. Moim zadaniem jest ocena, kto je posiada, a kto absolutnie nie. Każdego wieczora staje przede mną wiele bardzo interesujących ludzi, i to jest wspaniałe. Ale nie każdy z nich będzie mógł spędzić czas akurat w tym miejscu. Nein.

Można mieć różne opinie na temat słuszności klubowej selekcji w Berlinie, ale jedno jest pewne. To właśnie ona, w dużej mierze, buduje atmosferę ekskluzywności niemieckiej stolicy imprezowego życia. I jeśli już zasłużycie na to, by jej doświadczyć, legendę swoją (i miasta) będziecie głosić każdemu, zawsze i wszędzie.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#6. Raving Iran, reż. Susanne Regina Meures, 2017

 

Zderzenie perskiej tradycji z klubowym światem muzyki techno jest połączeniem tak egzotycznym, że wręcz nierealnym. A jednak jest ono prawdą: choć w podziemiu, irańska scena elektroniki istnieje i działa na tyle, na ile skrzętnie może ukryć się przed okiem policji i obyczajów. Muzyka klubowa jest zakazana, imprezy organizowane przez dj-ów i promotorów są przygotowywane w największym sekrecie, a jeśli ktokolwiek zostanie złapany na “gorącym uczynku”, musi liczyć się z dotkliwymi karami: pobiciem, więzieniem, zarzutami obrazoburczości i podważeniem islamskiej wiary i kultury. In this country, there is no culture. There’s only agriculture.

 

Film Susanne Reginy Meures pokazuje teherańską codzienność dwójki przyjaciół, dla których pasja do techno znaczy więcej, niż wszystko inne na świecie. Potajemnie organizują imprezy, produkują muzykę, chcą wyrwać się z realiów, które znają i w których nie ma dla nich najmniejszych szans na rozwój. Pogoń za marzeniami przynosi im niespodziewany prezent w postaci zaproszenia na jeden z największych festiwali z muzyką elektroniczną na świecie – będzie jednak wiązał się z ważnymi dla nich decyzjami, odwróceniem się od tradycji, rodziny i fundamentów kultury, z której pochodzą.

Raving Iran w bardzo wartościowy sposób pokazuje przełamywanie schematów, odwagę do bycia sobą i spełniania swoich marzeń oraz konsekwencję w robieniu tego, co kocha się najbardziej.
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#7. Sound of Berlin, reż. Christian Lim, 2018

Choć to najbardziej “płaski” i linearny w swojej narracji film w tym zestawieniu, warto po niego sięgnąć chociażby z ciekawości. Reżyser Christian Lim przygląda się berlińskiej scenie elektronicznej: podróżuje imprezowymi ulicami niemieckiej stolicy w poszukiwaniu jej zapisanej w dźwiękach historii, odwiedza kultowe miejsca technokultury, obserwuje artystów i zadaje im pytania o przeszłość, teraźniejszość i przyszłość muzyki. I choć tego rodzaju filmy każdy miłośnik elektroniki zna jak własną kieszeń,

Sound of Berlin ogląda się całkiem przyjemnie – duża rola w tym zaproszonych do produkcji gości, m.in. Dr Motte, duetu Pan-Pot, Dimitriego Hegemann, Monolinka, Juana Atkinsa czy Marushy.

Osią narracyjną tego filmu są właśnie historie, które przytaczają artyści i osoby ściśle związane z branżą. Choć u wielu z nich przygoda z muzyką elektroniczną zaczynała się w podobny sposób i w znajomo brzmiących miejscach, słucha się ich całkiem przyjemnie, wręcz nostalgicznie. Z perspektywy coraz bardziej zdigitalizowanych lat, z jeszcze  większym sentymentem podchodzi się do samych początków sceny techno. Kto dziś pamięta ziny, flyersy czy małe rozgłośnie radiowe, obowiązkowe elementy komunikacji promotorów ze swoimi odbiorcami? Czy w dobie social media stanowią już one prehistorię? I czy wciąż możemy mówić o techno jako o “muzyce przyszłości”, tak jak nazywali ją raverzy lat 80. i 90.?

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#8. Human Traffic, reż. Justin Kerrigan, 1999 

Wśród naszych propozycji musiał pojawić się ten klasyk – debiut reżyserski Justina Kerrigana dla wielu osób stał się niemal kultową pozycją poświęconą muzyce elektronicznej (w pakiecie z całym imprezowym życiem). Reżyser pokazuje nieidealne, ale wesołe życie piątki przyjaciół z Cardiff – w pracy każdy ich dzień mija za dniem, ale w weekendy budzą się ich prawdziwe oblicza. Alternatywna rzeczywistość, w której czują się najlepiej, to przestrzeń starych fabryk i undergroundowych klubów, brzmienie techno i impreza aż do wschodu słońca. Czy to jest stan, w którym “żyją w pełni”, czy może istnieć coś jeszcze lepszego?

Oglądanym z perspektywy czasu, Human Traffic jest nie tylko uroczym obrazkiem lat 90., ale i pewnego rodzaju hołdem dla muzyki elektronicznej tamtych czasów.

W ścieżce dźwiękowej filmu znalazły się utwory artystów takich jak: Carl Cox, Underworld, C.J. Bolland, Orbital, William Orbit czy Fatboy Slim. Muzyczny comeback i przywołanie wspomnień z najciekawszych czasów muzyki klubowej gwarantowane.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

#9. Detroit Techno: The Creation of Techno Music (HighTechSoul), reż. Gary Bredow, 2006

 Jak brzmi muzyka Detroit? Odpowiedź na to pytanie zna każdy miłośnik elektroniki, ale jeśli zgłębić nieco temat, pytania mnożą się jedno po drugim. Dlaczego właśnie to miasto dało początek minimal techno? Skąd w średnim, niezbyt majętnym, a wręcz pełzającym na oparach swojej dawnej legendy miejscu narodziła się muzyka tak prosta w swojej formie, a jednocześnie pełna emocji? Dobrze ilustrują to słowa Charliego LeDuff – zdobywcy nagrody Pulitzera oraz autora książki Detroit. Sekcja zwłok Ameryki:

Niegdyś symbol amerykańskiej awangardy, słynący z wielkiego przemysłu, nowatorskich rozwiązań, śmiałych biznesmenów i znanych na całym świecie samochodów.

“Dziś Detroit jest stolicą bezrobocia, nędzy i przestępczości. (…) Panuje tu straszna bieda, a ogień wychodzi taniej, niż kino. Kanister benzyny kosztuje trzy pięćdziesiąt, a bilet na film – osiem dolców. Poza tym, w Detroit właściwie nie ma już kin, no więc… Ludzie podpalają najbliższy pusty dom i zasiadają na swojej pieprzonej werandzie. Piją najtańszego sikacza, rozpalają grilla i się cieszą, bo to świetna rozrywka.”

Niezbyt fortunne warunki dla rozwoju kulturowego fenomenu, jakim jest muzyka techno – lecz, paradoksalnie, pośród pustostanów, starych fabryk, ruin przemysłowych i niegdyś mieszkalnych, swoje miejsce narodziła muzyka równie surowa i minimalistyczna, jak przestrzeń wokół. Zdecydowanie warto posłuchać, co na ten temat mają do powiedzenia jej pionierzy: Richie Hawtin / Plastikman, Jeff Mills, Carl Craig, Carl Cox czy Derrick May.

Vimeo

By loading the video, you agree to Vimeos’s privacy policy.
Learn more

Load video

 

#10. B-Movie: Lust & Sound in West-Berlin, reż. Heiko Lange, 2015

Jaki jest Berlin lat 80.? Z jednej strony mocno zachodni, odważny, niepokorny, buntowniczy i trendsetterski; z drugiej – dotknięty komunistyczną propagandą, zamknięty na nowinki ze świata, technologie, rewolucję społeczno-kulturową. Filmowy obraz Heiko Langego skupia się głównie na tym pierwszym obliczu niemieckiej stolicy: ukazuje ją jako jedno z najważniejszych dla XX wieku punktów nowej, artystycznej Europy. I choć początkowo prym wiódł w nim punk, szybko ustąpiły miejsca innemu brzmieniu – ostatecznie to elektronika stała się nowym rytmem młodzieży, stworzyła nową subkulturę i w największym stopniu przyczyniła się do ponownego połączenia Berlina w jedno miasto.

Choć filmowy pamiętnik Marka Reedera, brytyjskiego muzyka, producenta i managera wytwórni, jest głównie historią poświęconą muzyce rockowej, punkowej i gotyckiej, warto spojrzeć na Berlin z zupełnie innej perspektywy.

Zanim dokona się pełnego zanurzenia w miasto skąpane w surowym, minimalistycznym techno, dobrze jest cofnąć się jeszcze kilka dekad w tył – poznanie wcześniejszej historii, wpływu poszczególnych subkultur i artystycznego środowiska Berlina Zachodniego pomoże zrozumieć wiele jego współczesnych elementów.

Niech muzyka stanie się przewodnikiem, zaufajcie jej i pozwólcie odkryć coś nowego i zaskakującego w mieście, które już tak dobrze znacie.
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube’s privacy policy.
Learn more

Load video

Published December 30, 2021. Words by Agata Omelańska.