NØIR #wywiad | Electronic Beats Poland

NØIR #wywiad

NØIR to kolektyw, który powstał w 2017 roku i zajmował się początkowo promocją brzmień wave’owych, a następnie szeroko pojętej muzyki basowej. Z Pawłem Wałachowskim rozmawiamy dziś o historii projektu, nocnym diggowaniu muzyki bądź słuchania jej w samochodzie, łączeniu kultury hip-hopowej z taneczną i współpracy z artystami zagranicznymi oraz warszawską Hewrą.

Words by Artur Wojtczak

“Muzykę NØIR określam jako muzykę do słuchania podczas nocnej jazdy samochodem.”

Artur Wojtczak: Jako kolektyw jesteście na rynku 3 lata. Zaczęło się od fascynacji muzyka wave, potem doszły do tego różne odmiany bass music. Jak powstał NOIR?
Paweł Wałachowski (NOIR): Najpierw zaczęło się od projektu bluzy. Potem znajomy producent zaprosił również swoich znajomych i zaczęliśmy działać. Od drugiej kompilacji ekipa liczy trzy osoby. Ja zajmuję się prowadzeniem kolektywu od strony logistycznej, tworzę grafiki, pomagam wybierać artystów, koordynuję i produkuję wydarzenia aż po granie jako DJ. Paula zajmuje wideo, montażem, zdjęciami, materiałami reklamowymi i PR. Wojtek rzuca pomysłami, wyłapuje nowych artystów, którzy wyróżniają się w swoich produkcjach. W Ameryce nazywają to scoutingiem, czyli łapaniem talentów.
Jesteście aktywni jako DJ-e, promotorzy, ale i wydawcy. Powiedzcie coś o tych elementach waszej działalności.
Jest na pewno sporo roboty. Teoretycznie wydawnictwem, promocja i byciem DJ-em zajmuję się głównie ja, Wojtek dopiero się uczy didżejskiego fachu. Jeżeli chodzi o promocje wydarzeń jeszcze nam odrobinę brakuje, ale uczymy się i wyciągamy wnioski na przyszłość. Cały cykl wydawniczy i proces całego przyjęcia utworu do nas jest dosyć zróżnicowany. 70% naszych najnowszych wydań od 2018 roku to właśnie wyłapane talenty. Zazwyczaj na Soundcloudzie bądź mailu dostajemy wiadomości z utworami do sprawdzenia. No i wiadomo, część nam się podoba, część nie, a jest też niewielki odsetek utworów, który nas dosłownie wgniata w fotel i mówimy sobie wprost, że to jest zajebiste i super by było, gdyby zostało wydane u nas. Poprzez wysyłanie demo i sprawdzanie ich, trafiły nam się takie ananasy jak chociażby Enigmatic – poznański producent, rezydent Schronu oraz częsty gość na najważniejszych imprezach w Poznaniu. Półtora roku temu dostałem od niego link (to może nawet było dwa lata temu) i podczas przesłuchiwania materiału trafiły mi się dwie perełki, które sprawiły, że bez wahania przyjąłem jego EP-kę. Były to utwory „Travel” i „There is no god”. Ten ostatni wyszedł, za nasza sprawką, nakładem kanału HATE Lab, czyli znanego i szanowanego labelu, który wydaje takich kozaków jak chociażby 999999999 czy VTSS bądź Bjarki. Nikt się nie spodziewał po labelu stricte wave’owym, trapowym, że wyjdzie naszym nakładem tech- house’owa EP-ka. Koniec końców przyjęła się bardzo dobrze. Czasami takie kawałki wychodzą później bądź szybciej. Wszystko teoretycznie zależy od komunikacji pomiędzy labelem a artystą. Jak jest sprawna, to potrafimy cały projekt zamknąć w tydzień, dwa. Czasami też może trwać rok, bo poprawki, bo zły mix, bo w masterze coś nie pykło. Zmiennych jest tyle, ile wizji artysty. W przypadku singli możemy zamknąć się w ciągu 48h, jeżeli materiał zaakceptowany przez nas jest gotowy, bo wtedy zostaje jedynie zrobienie grafiki oraz dystrybucja. Wszystkie nasze releasy można znaleźć na Soundcloudzie, Spotify, Tidalu, a kupić można na Bandcampie.
Promujecie nie tylko rodzimych artystów, ale współpracujecie też z zagranicznymi. Kto do tej pory z wami współpracował?
O promocji można na pewno mówić w przypadku tych młodych, dopiero zaczynających artystach. I tutaj się sporo przewinęło. Do tej pory ze znanych nazwisk współpracowaliśmy z Faded Dollars – znanym i cenionym producentem ze Szczecina, który ma na swoim koncie sporo produkcji na dużych labelach hip- hopowych oraz kilka złotych płyt! Na naszej kompilacji NOIR03 pojawił się u nas P.A.F.F. – człowiek o wielu nazwiskach i nazwach, jeden z najbardziej znanych i cenionych producentów z mainstreamu, prowadzący swój własny label. Przewinęli się też u nas Pholo i Glacci – dwójka cholernie zdolnych producentów z UK. Pholo w tamtym roku wydał jeden z ważniejszych na scenie wave’owej numerów – B0y, który wręcz przecieka świeżością oraz zapowiada nowy kierunek produkcji wave’u, a mianowicie inspirowany mocno grime’em. Posiadamy tez ekipę międzynarodowa, w której skład wchodzi Hyperforms – producent z Finlandii, mocny zawodnik, jego numery robią po kilkaset tysięcy wyświetleń, współtwórca Hymnu dla Trap Nation, który wykręciło już kilka milionów wyświetleń. Poza nim jeszcze jest MRKRYL z Kanady, bardzo zdolna producentka i fajna osobowość na scenie. Wraz z jej chłopakiem – Sorsarim tworzą świetny duet producencki i didżejski. Niedawno wydali wspólnie epkę i zaliczyli mini Tour po Stanach. Jej styl jest bardzo emocjonalny, a głównym konikiem jest umiejętność operowania ambientowymi brzmieniami w jej utworach. Sorsari jeszcze z nami nie jest, ale kto wie 😉 W ekipie jest też z nami Grime – chorwacki producent z miejscowości Rijeka. Tego producenta charakteryzuje mrok oraz mocne garage’owe numery. W numerze „Derealisation” chłopak dosłownie przemienił się w Buriala. Może to określenie jest na wyrost, ale ten numer jest jednym z najlepszych numerów, jakie słyszałem w tamtym roku. Dawno żaden kawałek nie zrobił na mnie wrażenia klimatem jak ten. Finalnie przechodzimy do MAF’a z Lizbony z Portugalii. Chłop zaskoczył mnie na dwa sposoby. Pierwszy raz swoimi halftime’owymi produkcjami i drugi raz, kiedy z pana ciemności przemienił się w szczęśliwego producenta cisnącego future bass. Współpracę zaczęliśmy od mocnego „Three Times Never”, następnie „No Kings Nor Queens”, czyli letniego przyjemniaczka do spędzania czasu na plaży z drinkiem. Obserwuję jego produkcje i wiem dwie rzeczy – nie ogranicza się do jednego typu muzyki i na pewno zaskoczy w tym roku. Mamy jeszcze dwóch producentów, których aktualnie testujemy, nim dołączą do naszej elitarnej ekipy. Zapowiadają się świetnie, wydali już u nas po numerze. Wkrótce wydadzą znowu. Czy zaskoczą? Na pewno. Jak będzie się układać współpraca? Wkrótce się dowiemy. Jeden producent jest z UK, a drugi z Węgier. Europejska mieszanka wybuchowa. Z naszej ekipy polskiej świetnie się prezentuje FAXMYEX, AMANEOG, i PAVVVLON. Jedynie FAX jest wave’owy. Ale to nie szkodzi. AMANE jest jednym z niewielu producentów w Polsce reprezentujący juke / footwork. Wkrótce wyda materiał nakładem Polish Juke. Prywatnie świetny kumpel. PAVVVLON to mały skubaniec, też uzdolniony chłopak i dj. Świetnie sobie radzi w czwórkowych numerach. Mam nadzieję, że w tym roku przegrzeje mi czachę jakimś mocnym kawałkiem. Tak samo pozostali.
Byliście gośćmi m.in. w BBC Radio Bristol i Rinse FM z Francji. Brzmienia jakiego kraju są wam najbliższe?
Najbliżej nam do brzmień z UK. Przynajmniej mi. Ja najbardziej jaram się produkcjami grimeowymi, dubstepem, deep housem i podobnymi brzmieniami. Dużo słucham zagranicznych stacji typu BBC 1 Xtra, Sirius xm, triple j oraz podcastów zagranicznych producentów. Aktualnie moim faworytem w mixach jest Kahn i Mall Grab, ale też nie mogę powiedzieć, że tylko to, bo ja naprawdę słucham wszystkiego. Trzy czwarte moich imprezowych playlist to są kawałki producentów, którzy mają po kilkaset followersów na Soundcloudzie. Uwielbiam diggować nową muzykę, szczególnie w nocy. Wtedy najlepiej mi się słucha. Muzykę NOIR określam jako muzykę do słuchania podczas nocnej jazdy samochodem. Z produkcji brytyjskich mogę wymienić SEKKO, czyli alter ego producenta Soloman  z Gentlemans Club, Buriala, czyli mojego ulubionego artystę all time, Sorrow, Vacanta, Von D, Pincha, Kahn, Neeka, DMZ. Paula jest wierną fanką witch house’u i podobnych brzmień cloudu. Generalnie słucha producentów, których nazw ciężko napisać, a co dopiero wymówić, czyli BLVCK CEILING, Olivier Adamczyk, CRIM3S, Sidewalks and Skeletons. Natomiast Wojtek wszystko po trochu, od zagranicznego rapu po bity producenckie.
Estetyka waszych imprez to łączenie kultury tanecznej z hip-hopem, czyli czysty powrót do lat 90. I początku 2000, gdy te sceny były naczyniami połączonymi (mówił o tym w wywiadzie dla EB Sokół). Skąd ta idea?
Pewnie dlatego, że świat producencki, czyli beatmejkerski nieustannie się będzie przenikać z rapowym. Normalnie nasze imprezy są głównie producenckie, ale od pewnego czasu zapraszamy naszych znajomych raperów, co sprawia, że są na swój sposób wyjątkowe. Pierwszy raz zabookowaliśmy rapera na koncert w Warszawie w LOCALu na Mokotowie. Wtedy grał od naszej ekipy Dwaena. Zrobił niesamowity klimat i bardzo dużo ludzi się bujało na jego występie. Samo wydarzenie nie było duże, ale wtedy na jego koncert zapełnił się cały klub. Tę formułę napewno będziemy powielać, spodobał nam się ten format i sprawdził się w wielu miastach. Ostatnio robiliśmy w Katowicach w małym klubie imprezę z udziałem Ambro Fiszoskiego, Dead Barona, Vkiego oraz supportu w postaci Fauesa, M0lly i Astera. Wyszło ostro, emocjonalnie i ciekawie. Gościnnie też wpadły Synestezje, nasi kumple z okolic Łodzi, zagrali dosłownie dwa numery i już przekonali do siebie publikę, która nawet nie spodziewała się takiej niespodzianki. Wyszło naprawdę fajnie, co zresztą można zobaczyć u nas na relacji na Youtube.
Niebawem kolejna odsłona waszej imprezy – odwiedzicie stołeczne 999, gdzie zagra m.in. legendarna Hewra – skład, który swój uliczny rap nawija pod taneczne, house’owe podkłady. Powiedzcie coś więcej o tej imprezie, na co mamy być gotowi?
Kolaboracja na linii HEWRA i NOIR wyszła niespodziewanie. Na pewno możecie spodziewać się całonocnej imprezy, na której nasza ekipa da popalić w postaci mocnego before i jeszcze mocniejszego afteru, zwieńczonym wyjątkowym pełnometrażowym koncertem HEWRY. Jak już dostaniemy decyzję od klubu odnośnie nowej daty wydarzenia będziemy informować, kiedy się odbędzie, bo biorąc pod uwagę aktualną sytuację i zamknięte kluby raczej nie zrealizujemy tego w terminie, który zakładaliśmy, co jest dla nas ciosem. Ale na pocieszenie mogę zdradzić, że nie skończy się to na jednym koncercie. Planujemy wkrótce uderzyć do Krakowa naszymi składami.
Jakie są kolejne plany i projekty NOIR?
Wydanie naszej czwartej kompilacji, NOIR Festiwal oraz organizacja większej trasy z Hewrą. Oczywiście nie zabraknie czasu na kolejne imprezy sygnowane NOIR, no i na pewno też działania, które sprawia, że więcej ludzi z Warszawy zacznie nas słuchać. Miło będzie zobaczyć wypełnione sale klubowe naszymi fanami.
Wasze 3 ulubione klasyki klubowe wszechczasów to:
Ode mnie będzie to na pewno 4Strings – Curious
od Pauli Sokołowskiej: Fragma – Toca Me
od Wojtka: Don Diablo – Origins