5 popowych twórców, którzy spróbowali swoich sił w klasyce - Electronic Beats Poland

5 popowych twórców, którzy spróbowali swoich sił w klasyce

Kanye West stworzył własną operę! Absolutnie nie jest to żenująca próba utrzymania się na ustach ludzi, tylko bardzo interesujące połączenie twórczości Yeezy'ego z nową, nieznaną mu wcześniej formą sztuki.

Words by Kacper Peresada

Opera wystawiona 25.11 w Hollywood Bowl nosi tytuł „Nabuchodonozor” i pełnymi garściami czerpie z twórczości Philipa Glassa (jedno z pierwszych skojarzeń po obejrzeniu nagrania na Tidalu to dla mnie „Einstein on the Beach”) i opowiada historię króla Nabuchodonozora II przedstawioną w „Starym Testamencie”,a co z tego wynikło? Naszym zdanie, ciekawa mieszanka brzmień Westa, które znamy z jego przeszłości z narracją, która przybliża nam „Księgę Daniela”. Jednak Kanye West to nie pierwszy popowy twórca, który zdecydował się odejść od swojej muzycznej specjalizacji i przytulić się do muzyki klasycznej. Postanowiliśmy wybrać pięciu artystów, którzy zdecydowali się odejść od swojego klasycznego brzmienia, na rzecz nurtu klasycznego.

Trent Reznor

Reznor w ciągu ostatnich kilku lat nie tylko odszedł od bycia po prostu edgy frontmanem Nine Inch Nails, ale stał się jednym z najciekawszych twórców muzyki filmowej na świecie. Jego unikalna mieszanka elektroniki jest jak oddech świeżego powietrza wśród filmowców, którzy w swoich produkcjach chętniej korzystają z klasycznego instrumentarium. Reznor we współpracy z Atticusem Rosem stworzył genialną muzykę do m.in. The Social Network (za którą wyłapał Oscara), Gone Girl, a ostatnio do wspaniałego serialu „Watchmen”. Dla Trenta Reznora tworzenie soundtracków to oczywiście nic nowego, w końcu muzyk odpowiada za kultowe brzmienia, które zachwyciły graczy Quake’a w latach 90 (przeczytacie o tym tu) Jednak w ciągu ostatniej dekady Trent przebranżowił się i stał się po prostu kimś więcej.

 

Roger Waters

Pink Floyd przez całą historię istnienia był mocno powiązany z rozbudowanym orkiestralnym i chóralnym brzmieniem. Złożoność orkiestracji, gigantyzm konceptów jednego z najważniejszych rockowych zespołów w historii powoduje, że gdy słuchacze pierwszy raz dowiedzieli się o operze tworzonej przez Watersa, nikt się nie zdziwił. Waters spędził 10 lat pisząc „Ça Ira”. Jego żona Nadine Delahaye odpowiadała za libretto, Waters oczywiście za muzykę. Mimo że ostatecznie „Ça Ira” nikogo za bardzo nie zachwyciła było jednak coś fascynującego w neoromantycznym tworze legendy rocka.

Jonny Greenwood

Jonny Greenwood jest prawdopodobnie jednym z najbardziej ekscytujących muzyków, jakich przyszło nam słuchać na przełomie wieków. Człowiek współodpowiedzialny za sukces jednego z największych zespołów rockowych XXI wieku w 2007 roku okazał się też świetnym kompozytorem. Jego muzyka do „There Will Be Blood” zachwyciła zarówno krytyków klasyki jak i popu. Mało, który popularny artysta umiał z taką łatwością przesiąść się z rocka do tworzenia orkiestracji. A przecież Greenwood w ostatnich latach spełnia się nie tylko jako kompozytor (w karierze pisał jeszcze muzykę do m.in. The Master, You Were Never Really Here czy Phantom Thread), ale również jako wykonawca. Wśród swoich największych inspiracji artysta wymienia m.in. Krzysztofa Pendereckiego, Henriego Dutilleux czy Steve’a Reicha. Właśnie kompozycję tego ostatniego „Electric Counterpoint” mogli usłyszeć polscy fani, gdy Greenwood wystąpił z nią podczas Sacrum Profanum.

Brian Eno

Pewnie dla wielu twórczość Eno jest w tym momencie mocniej związana z klasycznym brzmieniem niż z jego popową odsłoną, ale to właśnie Eno był jednym z najważniejszych artystów, którzy prowadzili dialog między popem a muzyką współczesną. To on współpracował i odpowiadał za promocję takich legend jak John Cage czy John Adams. Klawiszowiec Roxy Music jest uznawany za ojca chrzestnego ambientu i New Age’u. Jego wpływ na świat muzyki jest nie do przecenienia, bo w swojej karierze odpowiadał też za przepełnione instrumentalnym brzmieniem albumy U2 (The Joshua Tree) czy Coldplay (Viva La Vida). Eno pozostaje nadal jednym z najistotniejszych twórców połączenia popu z klasyką, który zmienia otaczający nas krajobraz muzyki.

 

Frank Zappa

Zappa od zawsze tworzył produkcje złożone, bardzo techniczne i ambitne. To legenda art rocka i jeden z najważniejszych twórców, którzy pojawili się na początku lat 60-tych w Stanach Zjednoczonych. Pierwsze próby tworzenia muzyki klasycznej przyszły w połowie lat 70-tych, kiedy spotkał dyrygenta Zubina Mehtę, występując z nim na koncercie łączącym zespół rockowy z orkiestrą. Jednak miłość do kompozycji i muzyki eksperymentalnej tak naprawdę obudziła się w nim ponad dekadę później. Zappa stworzył wtedy takie kompozycje jak „Naval Aviation in Art?” czy „Civilization Phaze III”. Jego twórczość spowodowała, że został zaproszony na Frankfurt Festival jako jeden z czterech kompozytorów. Pozostali? Karlheinz Stockhausen i John Cage.