Zamilska - świat ciągłych poszukiwań - Electronic Beats Poland

Zamilska – świat ciągłych poszukiwań

Próba przypisania jej sztywno do jednego gatunku, z miejsca skazana jest na niepowodzenie. Rzecz jasna najłatwiej byłoby powiedzieć – pierwsza dama polskiego techno, tyle że Zamilska z powodzeniem porusza się w przeróżnych odcieniach elektroniki, eksploruje szeroko pojmowaną world music, a nieobcy jest jej też noise. Spotkamy ją wszędzie tam, gdzie jest ciężko, gęsto i basowo.

O tym, że będzie zajmowała się elektroniką, zdecydowała  w wieku 15 lat. Podkreśla, że jest samoukiem. Poza kwestią produkcji, na własną rękę uczyła się grać na gitarze basowej i perkusji. Przełomem okazał się dla niej 2014 r. Wówczas kariera artystki za sprawą albumu “Untune” oraz wykorzystania jej utworu podczas pokazu mody Diora, nabrała tempa, któremu Zamilska próbuje cały czas dorównać.

Jestem dzieckiem szczęścia, spotykam na swojej drodze ludzi, którzy mi pomagają. Nie wysyłam nikomu swoich utworów, ale bardzo lubię współpracować z muzykami z różnych światów. Remiksy dla The Dumplings czy Rita Pax, występ z Marią Peszek i stworzenie nowej aranżacji „Sorry, Polsko” czy choćby ostatnia raperska kolaboracja z Quebonafide. Z muzyką chcę dotrzeć przede wszystkim do jak największej grupy ludzi, nie tylko do projektantów. Komponując każdy nowy kawałek, próbuję wyrazić to, co mam w głowie – powiedziała kiedyś w rozmowie z “Wysokimi Obcasami”.

 

Intrygująca jest nie tylko sama jej twórczość, ale fakt, że nie wydając wcale dużo i często (poza wspomnianym “Untune” mamy tylko “Undone” z 2016 r.), niezmiennie utrzymuje się na ustach fanów oraz dziennikarzy. W jej przypadku zdecydowanie możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z postawieniem na termin “nie ilość, a jakość”.

Dla Zamilskiej współprace z innymi artystami to chleb powszedni. Zanim wzięła udział w akcji T-Mobile Electronics Beats POWROTY miała okazję nagrywać m.in. z Marią Peszek, Resiną, Quebonafide czy Pauliną Przybysz.

Jej wielką pasją jest radio. Prowadzi w Czwórce autorską audycję, do której regularnie zaprasza intrygujących twórców. Zarazem poważne, światowe radia lubią ją, czego efektem było zagranie jej utworów przez takich ludzi jak Iggy Pop, MaryAnne Hobbs i Tom Ravenscroft.

A zanim przyjdzie nam poznać materiał z jej trzeciej płyty, która jest w fazie zaawansowanej produkcji, niedługo będzie okazja sprawdzić, jak wypadła w akcji POWROTY, biorąc na warsztat klasyczny już singiel Katarzyny Nosowskiej.