Wyobraźnia z kartonu: Adam Słodowy i to co nam przekazał - Electronic Beats Poland

Wyobraźnia z kartonu: Adam Słodowy i to co nam przekazał

Gdyby urodził się siedemdziesiąt lat później bez wątpienia stałby się gwiazdą Youtuba. Porady Adama Słodowego pomagały dzieciom czasów PRLu wymyślić coś z niczego, a przy okazji uczyły je wiedzy niezbędnej. Legenda polskiej telewizji wciąż inspiruje artystów.

Co można zrobić w kraju, w którym na półkach sklepów dostępne są tylko prowizoryczne narzędzia, deski i okazjonalnie knoty świec. Można zrobić niemal wszystko, trzeba tylko nieco pogłówkować. Z takiego założenia wychodził Adam Słodowy – twórca legendarnego dziś programu „Zrób to sam”. Ogólna bieda i niedobory PRLu były poligonem dla kreatywności jednej z najsympatyczniejszych postaci niespecjalnie przyjaznej telewizji lat 60.

Poligon to miejsce dobrze znane urodzonemu w 1923 roku Słodowemu, który jeszcze podczas II wojny światowej wstąpił do armii. Już jako mundurowy w stopniu majora Ludowego Wojska Polskiego, mógł zająć się prowadzeniem swojego „show” w telewizji, która starała się wygospodarować nieco programu na rozrywkę. W 1959 roku zadebiutował pierwszy odcinek jego autorskiego programu „Zrób to sam” nadawanego najpierw w popołudniowym paśmie programowym, a później w niemniej kultowej audycji „Teleranek”. O sukcesie programu dla młodych majsterkowiczów mówią liczby. Na ekranach telewizji program utrzymał się przez, bagatela, 24 lata. W tym czasie wyemitowano 505 jego odcinków programu.

Podobno program zawdzięcza swój tytuł rozmowie, dzięki której Słodowy dostał możliwość prowadzenia audycji. Na rozmowie z redaktorem Tadeuszem Kołaczkowskim wyraził dezaprobatę wobec tego w jaki sposób telewizja uczy dzieci podstawowych sprawności technicznych. W odpowiedzi miał usłyszeć, że skoro tak to może, „Zrób to sam”. Zrobił, a o jego programie krążyły nawet żarty polityczne. Jak choćby ten: „Kto jest największym wrogiem Gierka? Adam Słodowy. Bo kiedy Gierek pyta: – Pomożecie?, Słodowy odpowiada: – Zrób to sam”.

Gdy po raz pierwszy wystąpił przed telewidzami, postanowił, że uraczy dzieci pomysłem na własnoręcznie zrobiony karmik dla ptaków. Prace nad programem trwały kilka miesięcy, po to by na wizji zbić kilka deszczułek, wbić kilka gwoździ. Wszystko to trwało nie dłużej niż dwadzieścia minut, ale w tym czasie Słodowy opowiadał też o sprawach ważniejszych niż stosowne użycie młotka.

W jednym z kolejnych odcinków podczas pracy nad przenośnym teatrzykiem cieni opowiadał o tym, że choć zwyczajowo mówi się „rzucić cień” to cienia rzucić się nie da, bo cień to po prostu brak słońca. Prawda to oczywista, ale na tym także polegał fenomen Słodowego, że oczywiste prawdy łączył z informacjami ze świata fizyki, mechaniki oraz W międzyczasie majsterkując i prezentując wszystko piegowatą ręką, w której trzymał zakończony strzałką wskaźnik. Gdy odkładał na bok wskaźnik, chwytał za pióro. W latach 1973-75 wspólnie z Romanem Huszczo napisał scenariusz do 20-odcinkowego serialu animowanego „Pomysłowy Dobromir”. Na swoim koncie miał też książki „Budowa samochodu amatorskiego” czy „To wcale nie jest trudne”.

Dziś realizacja programu i wszystkie stworzone w nim przedmioty wydają się archaiczne. Kto bowiem chciałby robić motorówkę napędzaną gumką recepturką, skoro w dowolnym sklepie kupimy zabawkę znacznie bardziej zaawansowaną. Zaletą programów Słodowego była nie umiejętność odpowiedzi na doraźne problemy i niedobory, a ponadczasowa zdolność do kreatywnego radzenia sobie z problemami.

Chociaż nie cierpimy już na niedobory wszystkiego, a kreatywność kanalizujemy w zupełnie innych działaniach, to Sznurek, tektura, listewki i sklejki nagle nadawały się do tworzenia zabawek i różnego rodzaju urządzeń Dlatego artyści . Jak zaznaczyli twórcy programu Słodowy Remixed” Celem projektu Słodowy Remixed jest krytyczne przybliżenie i uwspółcześnienie dziedzictwa „ Pierwszą częścią prezentacji w Kopenhadze będzie mini retrospektywa Słodowego. Około dwadzieścia jego najciekawszych projektów ma zostać odtworzonych, pokazywane będą także wydawnictwa i fragmenty programów telewizyjnych z jego udziałem. W drugiej części artyści pokazali jak dziś można wykorzystać to co Słodowy nam przekazał. Nie chodzi rzecz jasna o to by jeszcze raz stworzyć lampion, bezpieczną strzelbę, czy pstryczek elektryczny. Rzecz w tym, żeby pokazać jak z pomocą niewielkiego ekwipunku, można zrobić „coś z niczego”. W tym Słodowy był prawdziwym autorytetem.

Legenda polskiej telewizji poproszona przez jedną z dziennikarek o wywiad z okazji jego 94 urodzin powiedział, że wycofał się z życia politycznego, i jeśli trzeba napisać o nim tekst to dziennikarze lepiej „zrobią to sami”. Tę lekcję powinniśmy zapamiętać wszyscy.