Wsiąść do pociągu (nie)byle jakiego - Electronic Beats Poland

Wsiąść do pociągu (nie)byle jakiego

Żar leje się z nieba. Asfalt rozpuszcza się na ulicach, zamieniając je w czarne lepkie strumienie. Korków jakby mniej. Biura powoli pustoszeją, a w nich pozostają nieliczni przodownicy pracy w akompaniamencie szumiących klimatyzatorów. To nieodzowny znak, że rozpoczyna się sezon urlopowy. Wakacje! Nieważne, czy zostajesz, czy wyjeżdżasz – mam bilety na super podróż dla ciebie i znajomych. Wskakujcie na dobre tory!

Upał nie daje żyć. Nie macie ochoty na żadne ruchy. Lody, lemoniady i inne napoje chłodzące nie pomagają już. Wieje nuuuuudą i każdy działa w slow-motion. Mimo to warto urozmaicić sobie czas przyjemną rozrywką. Dacie radę teraz, czy poczekacie do wieczora, aż zrobi się przyjemniej? Wybierajcie sami, ja podsuwam wam prostą i przyjemną planszóweczkę, która umili ten leniwy czas i da namiastkę wielkiej podróży, o jakiej marzy się od dziecka. Nie będziecie przekopywać się przez instrukcje, nie potrzeba wielkiego przygotowania i nadzwyczajnego skupienia. Siadajcie (a nawet możecie leżeć) i zagrajcie we „Wsiąść do pociągu”!

Gra wydana jest, jak przystało na wydawnictwo „Days of  Wonder”, pięknie. Solidna kolorowa plansza z mapą Europy i trakcjami kolejowymi łączącymi jej kluczowe metropolie. Do tego plastikowe wagoniki i dworce oraz karty wagonów i bilety będące podstawą rozgrywki wydrukowane na eleganckich kartonikach. Cudeńko.

Okej, ale otsochodzi? Każdy gracz losuje wybraną „misje” wybudowania połączenia kolejowego pomiędzy europejskimi miastami (karta biletów). Często są to odległe miejsca wyżej punktowane, a czasami łatwiejsze do połączenia, krótsze trasy. Jeżeli czujesz się kolejowym magnatem, możesz podjąć wyzwanie wybudowania kilu takich tras podczas rozgrywki, jednak na końcu za niewypełnienie kontraktu będziesz miał odebrane punkty. Jak to mówią: kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Celem gry jest zebranie jak największej liczby punktów, a sposobów jest od liku.

Przygotujcie planszę. Każdy gracz otrzymuje na początku po cztery karty wagonów i lokomotyw – to dzięki nim będziecie mogli budować swoje trakcje kolejowe. Resztę kart układacie obok planszy na stosie i odkrywacie pięć kart. Potem z tych odkrytych każdy gracz będzie mógł dobrać interesujące go karty wagonów w danym kolorze, by realizować swoje kontrakty.

Po kolei o kolei, czyli jak gramy? W turze możesz wykonać 4 akcje:

  • dobranie kart wagonów – odpowiednie kolory wagonów umożliwią ci budowanie połączeń między danymi miastami. Dobierasz dwie karty w swojej turze, chyba, że jesteś szczęściarzem i trafisz na… lokomotywę! Lokomotywa to joker zastępujący każdy kolor. Dlatego jeżeli brakuje ci jednego koloru, to nie czekaj aż kiedyś tam się pojawi, tylko łap ciuchajkę.
  • tworzenie połączenia – teraz możesz wybudować połączenie pomiędzy danymi miastami, jeżeli masz liczbę kart wagonów odpowiadającą liczby pól pomiędzy miastami. Oddajesz wówczas swoje karty i stawiasz plastikowe wagoniki na planszy.
  • dobierasz bileciki – bierzesz trzy karty biletów i decydujesz, czy dasz radę wybudować kolejne połączenie. Możesz zachować wszystkie lub odrzucać zostawiając przynajmniej jedną kartę.
  • Budujesz dworzec – warto jest budować przy trakcjach innych graczy, bo wtedy możesz wykorzystać ich trasę jako swoją, by zrealizować kontrakt. W ciągu rozgrywki możesz wybudować cztery dworce.

Ot i cała mechanika. Przyjemny samograj, w którym trochę pokombinujecie, pokrzyżujecie plany innym, albo twoi znajomi zmuszą cię do jechania przez całą Europę dookoła, by połączyć dwa sąsiednie miasta. Oczywiście gra w pierwotnej wersji rozgrywała się na starym kontynencie natomiast doczekała się już wielu innych wersji z różnymi usprawnieniami i urozmaiceniami – możecie przemierzać Stany Zjednoczone, Azję, Afrykę i odbyć podróż dookoła świata. Tematycznie każdy znajdzie coś dla siebie. Punktowanie też jest jasne i przejrzyste, dlatego nie będziecie tkwić z liczydłami i notatkami na koniec rozgrywki, by dowiedzieć się kto jest zwycięzcą. Rozgrywka jest intuicyjna i w cztery osoby zajmie ok. godzinę. Warto urozmaicić swój urlop taką podróżą, nawet jeżeli spędzacie lato w mieście. Dzięki takim grom możecie odbyć fantastyczną przygodę ze znajomymi siedząc przy stoliku lub polegując na kocu. Choo-chooo! Odjeżdżamy!

PS. nie słuchajcie Maryli – wsiadajcie w odpowiednie pociągi i dbajcie o bilety!