Electronic Beats Poland

TOP 3 polskich internetowych komiksów

Published on September 19, 2017 10:03 Berlin Time

Gdy lata temu, co miesiąc kupowałem Ślizg, zawsze przed przejrzeniem zdjęć tricków, wywiadów, czy recenzji płyt, otwierałem magazyn na przedostatniej stronie, aby sprawdzić nowy odcinek Jeża Jerzego. To właśnie dzięki Jerzemu postanowiłem do comiesięcznych zakupów w pobliskim Ruchu, dołożyć „Produkt” – magazyn komiksowy, w którym swoje debiuty zanotowały m.in. Wilqu, czy Osiedle Swoboda. Po tym, jak „Produkt” pożegnał się z życiem, straciłem na kilka dobrych lat kontakt z polskim komiksem. Ten został ponownie nawiązany, gdy odkryłem, że nowi twórcy przenieśli się do internetu.

Postanowiłem wybrać dla was trzy ulubione, polskie, internetowe komiksy, które kiedyś wręcz religijnie czytałem.

Bug City

Z wypiekami na twarzach czekaliśmy na robaczaną wersję „Sin City”, zmieszaną z polskim, osiedlowym klimatem. „Bug City” zostało stworzone przez Macieja Łazowskiego i Bartosza Szymkiewicza, którzy przez niecałe dwa lata, stworzyli 100 internetowych odcinków robakowa i jeden album noszący podtytuł „Miasto, miłość, morderstwo”.  Jeśli dzisiaj wejdziecie na bugcity.pl zostaniecie zaatakowani toną reklam próbujących sprzedawać wam leki na problemy z erekcją i sposoby na schudnięcie przed ślubem. Jednak w 2007 roku, była to jedna z najchętniej odwiedzanych stron przez fanów komiksu.

W „Bug City” każdy miał swoją ulubioną postać. Był Pająk – ukryty gej i alkoholik, byli też uzależniony od koksu Patyczak, typowy dresiarz Biedran i mafijny boss – Żaba. Przez te 20 miesięcy stali się dla mnie na jakiś czas królami internetu i dzięki krótkiemu żywotowi, na  pewno bardziej zapadli w pamięć, niż jakikolwiek inny komiks internetowy.

Daily

Od lat, Daily cieszy się największą estymą wśród pracowników korporacji, którzy głęboko w duszy czują się wolnymi ptakami i śmieją się w twarz światowi, którego są częścią. Karykatura, którą stworzył Jacek Karaszewski, w dużym stopniu przestała komicznie naśladować świat, a raczej przedstawiać go na poważnie. Wszyscy copywriterzy chcą być pisarzami, art directorzy chcą być młodsi, a młodzi chcą być jak ci starsi
Z jakiegoś powodu, naraz nienawidzę i lubię Daily.

Hell Hotel

Po tym, jak z żywotem pożegnał się wcześniej opisywany Bug City, twórcy postanowili znaleźć jakiś nowy temat. Wzięli się za historię Antychrysta, który schodzi na ziemię i bierze się za prowadzenie wyjątkowo tragicznego hotelu. Robi to oczywiście ukrywając swoją prawdziwą naturę przed pracownikami i starając się nie wpaść w oko tacie, który nie pochwalał jego decyzji. Oczywiście motywem przewodnim każdego odcinka był fakt, że komiks nie był tak samo dobry, jak Bug City, ale w ostateczności dawał radę.