TBT: Prodigy – The Fat Of The Land - Electronic Beats Poland

TBT: Prodigy – The Fat Of The Land

Ale ten czas leci.

Trzeci, kultowy już album The Prodigy skończył w tym roku 21 lat. Znalazł się w Księdze Rekordów Guinessa jako najszybciej sprzedająca się płyta w UK w historii, a na całym świecie kupiono ponad 10 milionów kopii. Punk wszedł w muzykę elektroniczną, a może to elektronika wkroczyła w punk? Od momentu wydania The Fat Of The Land nic już nie było takie samo. Ta płyta otworzyła drzwi do mainstreamu dla Prodigy, przecierając szlaki zupełnie nowej generacji. Jednak do dziś trudno znaleźć godnych następców tego zespołu. Zresztą zespół jest aktywny do dziś – dopiero co wydali swój najnowszy album „No Tourists”.

Mamy 1997 rok. W brytyjskim radiu wciąż męczone są kawałki z zeszłorocznego „(What’s The Story) Morning Glory?” Oasis, a Spice Girls zajmują pierwsze miejsca list przebojów. The Prodigy zostawili swoje towarzystwo w tyle bardzo szybko – po dwóch tygodniach od premiery, płyta znalazła się na 19 miejscu listy Billboard.

Oczywiście przy tak szybko rosnącej popularności i zainteresowaniu mediów, nie obyło się bez kontrowersji. Jednak bądźmy obiektywni – nie trzeba było ich specjalnie szukać. Niecodzienny wygląd Keitha i Maxima, niepokojące teledyski i mocne teksty były ich znakiem rozpoznawczym, ale także źródłem problemów. W szczególności oberwało się ich singlowi „Smack My Bitch Up”. Narodowa Organizacja Kobiet na podstawie testu tej piosenki oskarżyła Prodigy o mizoginię oraz propagowanie brania narkotyków („smack” w slangu oznacza podawanie komuś heroiny). Na nic zdały się tłumaczenia, że to nie prawda, ani że zespół nie napisał tego tekstu, tylko użył sampli z utworu „Give the Drummer Some”. Niektóre stacje radiowe wycofały się z promocji „Smack My Bitch Up”.

Oczywiście teledysk był zbanowany praktycznie wszędzie, do tej pory zresztą ciężko jest znaleźć jego oryginalną wersję w internecie. Co ciekawe, reżysera teledysku zainspirował jego weekend spędzony na imprezowaniu w Kopenhadze.

Utwór nie spodobał się także innym artystom. W trakcie festiwalu Reading w 1998 roku Prodigy i Beastie Boys pokłócili się na dzień przed występem obu zespołów. Beastie Boys twierdzili, że piosenka nie powinna być w setliście Prodigy, ponieważ może być uwłaczająca dla osób, które były ofiarami przemocy domowej. Maxim zapowiedział „Smack My Bitch Up” następująco: Nie chcieli, żebyśmy zagrali ten pie*rzony kawałek. Ale ja będę robił, co mi się k*wa podoba”.

Burza medialna nie zniechęciła jednak fanów i krytyków. Recenzje i ilość sprzedanych płyt mówią same za siebie. „The Fat Of The Land” był niekwestionowanym hitem. Płyta znalazła się na wielu listach: najlepszych albumów roku, najlepszych płyt w historii czy liście płyt, które ukształtowały lata 90-te. Była nominowana do Mercury Prize oraz Grammy.