Electronic Beats Poland

TBT: Portishead - Dummy

Words by Agata Hudomięt
Published on February 7, 2019 08:04 Berlin Time

Drugi odcinek cyklu TBT poświęciłam Massive Attack i ich kultowemu Mezzanine. Dziś przyszła pora na drugą ikonę trip-hopu – Portishead i ich debiutancką płytę Dummy. Pomimo nazywania Portishead filarami Bristol Sound, historia zaczęła się ok. 20 kilometrów od Bristolu. W małym miasteczku o nazwie – nomen omen – Portishead.

Geoff Barrow miał zaledwie 20 lat, kiedy pracował przy produkcji debiutanckiego krążka Massive Attack. Jak sam wspomina, w studiu robił wszystko – od parzenia herbaty po naprawę dachu. Chciał być po prostu jak najbliżej muzyki. Podobno chłopcy z Massive zauważyli zajawkę Geoffa i dali mu w prezencie sampler AKAI oraz komputer. Geoff zamontował sprzęt w swoim pokoju, jednak nie bardzo wiedział, co z nim zrobić. Nie posiadał żadnych płyt, które mógłby samplować. Andy Smith, DJ, który zna go z tamtych czasów wspomina, że Geoff był bardzo zdeterminowany, a jednym z jego pierwszych sampli była muzyka z Grease – płytę ukradł swojej siostrze. Uwielbiał hip-hop i groove i ponad wszystko chciał założyć własny zespół. Smith wspomina, że na castingi w mieszkaniu Barrowa dziewczyny przyjeżdżały autobusami z Bristolu. Jednak pierwsze próby założenia kapeli spaliły na panewce.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Jak większość młodych artystów, Geoff potrzebował pieniędzy. Postanowił złożyć wniosek na  grant od państwa. W urzędzie w kolejce stali rolnicy, piekarze, pisarze i jedna osoba, oprócz Geoffa, która zajmowała się muzyką – Beth Gibbons. Oboje kojarzyli się z różnych imprez i koncertów. Postanowili spróbować połączyć swoje siły. Po czasie do składu doszli: gitarzysta Adrian Utley i perkusista Clive Deamer. Tak, w dużym skrócie, powstało Portishead.

Kwestia problemów finansowych dalej się nie rozwiązała, ale tutaj przydały się znajomości Barrowa. W studiu, w którym pracował, mógł też po godzinach nagrywać. Coach House Studio było więc okupowane głównie nocami przez kolejne 18 miesięcy. Członkowie Portishead nie ukrywają, że Dummy to praktycznie dzieło jednej osoby – Geoffa Barrowa.

Od początku miał swoją wizję, wiedział, co chciał zrobić. Niestety nie miał wystarczających umiejętności i wiedzy – tutaj bardzo pomocna była reszta zespołu. Jego intencją było użycie hip-hopowej muzyki, jednak w nietuzinkowy, niecodzienny sposób. Równocześnie był fanem Jimiego Hendrixa i rockowych gitar, chciał to wszystko połączyć. To, co na pewno wyróżniało brzmienie Dummy, to żywe instrumenty zamiast automatu perkusyjnego czy zaprogramowanych dźwięków.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Jak wspomina Clive Deamer, w życiu nie pracował w tak osobliwy sposób nad żadną płytą. Był bardziej narzędziem w rękach Geoffa, który nie potrafił niektórych partii zagrać sam. Barrow opisywał dokładnie, czego potrzebuje, a Clive mu to grał. Większość czasu perkusista nie grał do żadnych dźwięków, tworzył konstrukcje od zera, według instrukcji lidera Portishead. Każdy dźwięk musiał być zagrany perfekcyjnie, w dodatku bardzo cicho. Wszystko to zostało tak obrobione i przeprogramowane, że Deamer nie poznał swoich partii, kiedy pierwszy raz usłyszał płytę. Zresztą do dziś, mimo wielu lat w zespole, nie określa się jego członkiem. Woli tytuł „muzyka sesyjnego”.

W sierpniu 1994 roku pyta Dummy ujrzała światło dzienne. Muzycy w wywiadach często przyznają, że sukces płyty ich zaskoczył i wydarzył się w zastraszającym tempie. Z dnia na dzień Portishead zostało ogłoszone filarem trip-hopu i wspomnianego już wcześniej Bristol Sound.

W 1995 roku otrzymali prestiżową nagrodę Mercury Prize, zostawiając w tyle Tricky’ego, PJ Harvey i Oasis. Zespół, zyskując coraz większy rozgłos, został wysłany w trasę. Cieszyło to na początku Beth, która zaczęła śpiewać głównie z myślą o koncertach, jednak bardzo denerwowało Geoffa, który najchętniej nie wychodziłby ze studia. Ten nietuzinkowy duet rozmija się z resztą w wielu kwestiach – Gibbons po pierwszej płycie ogłosiła, że nie będzie udzielać wywiadów, ponieważ popularność zbyt bardzo ją przytłoczyła, Barrow chętnie rozmawia z prasą. Wokalistka zdobyła uznanie za swoje osobiste i bardzo intymne teksty, jednak jak przyznała w jednym z nielicznych wywiadów – Geoffa kompletnie nie obchodzi to, o czym ona śpiewa.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Do 2008 roku Dummy sprzedano w 3,6 milionach kopii na całym świecie. Płyta uważana jest kamień milowy muzyki alternatywnej, wyznaczający zupełnie nowy gatunek. Wiele zespołów wymienia Portishead wśród swoich głównych inspiracji, a Beth Gibboons weszła do kanonu najważniejszych wokalistek XXI wieku. Pomimo wielu prób podrobienia niesamowitego stylu i nastroju, zespół pozostaje niedoścignioną ikoną.