Rusza mundial, więc wybraliśmy kilka niezapomnianych futbolowych hymnów - Electronic Beats Poland

Rusza mundial, więc wybraliśmy kilka niezapomnianych futbolowych hymnów

Dziś w Rosji ruszają piłkarskie mistrzostwa świata. To świetna okazja, by przypomnieć kilka kawałków nierozerwalnie związanych z futbolem, do których zawsze z przyjemnością wracamy. Nie jest ich może specjalnie dużo, a ostatnio kojarzą się najczęściej z niezłymi paździerzami, nie możecie się więc dziwić, że sięgnęliśmy mocno w przeszłość.

The Lighting Seeds - Three Lions (Football's Coming Home)

W 1996 r. mistrzostwa Europy odbywały się w ojczyźnie futbolu. Anglicy wierzyli, że uda im się nawiązać do sukcesu z 1966 r., gdy zdobyli u siebie tytuł najlepszej drużyny świata. Gdyby triumf miał zależeć od piosenki – wygraliby w cuglach.

„Three Lions (Football’s Coming Home)” to nieoficjalny hymn nagrany przez The Lighting Seeds z komikami – Davidem Baddielem i Frankiem Skinnerem. Do dziś brzmi wspaniale!

New Order - World in Motion

Wyspiarska muzyka i piłka nożna to doskonałe połączenie. Bez dwóch zdań. Złota Anglikom we Włoszech nie udało się zdobyć, ale pewnie teraz za awans do półfinału by się nie obrazili.

The White Stripes - Seven Nation Army

Rytmiczne „O o o o o o” po strzelonym golu jest obecne na stadionach od bardzo dawna, a na dobre rozprzestrzeniło się po Euro 2012. Jack i Meg White raczej nie liczyli, że ich szlagier zyska taką sympatią wśród fanów soccera, ale powodów narzekania z tego powodu na pewno nie mają.

Blur - Song 2

Ukłon w stronę graczy, których fascynacja futbolem sięga drugiej połowy lat 90. Napiszemy jedno – FIFA 98. Wystarczy.

Mano Negra - Santa Maradona

Formacja założona przez Manu Chao, jego brata i kuzyna oddała hołd jednemu z największych w historii. Dla wielu pierwsza myśl związana z terminem mundial to Diego Maradona. W ogóle nas to nie dziwi.

Afro Kolektyw - Hymn Polskiej Reprezentacji na MŚ RPA 2010

Rodzimy akcent na koniec. Z czasów, gdy nasz futbol był bardzo, ale to bardzo słaby. Do utworu czasem sobie wracamy, ze względów humorystycznych. Mamy nadzieję, że sequela nigdy nie doczekamy.