Electronic Beats Poland

Piękno i duma człowieka, czyli Grace Jones w Kolonii!

Published on May 23, 2016 17:55 Berlin Time

Tego dnia obchodziła swoje 68 urodziny.  Widziałem ją pierwszy raz. Miałem mieszane uczucia przed, ale to, co zobaczyłem w Kolonii, mocno mnie poruszyło.

Grace Jones to wyjątkowa performerka, z niezwykłą osobowością. Jej sceniczna energia, niezmienny, pierwotny magnetyzm i świetne brzmienie wprawiły niemłodą, aczkolwiek bardzo kolorową publiczność, w ekstatyczny nastrój.

Myślę, że gdyby któraś z jej wielkich fanek, Rihanna, czy Lorde, wyprodukowały dzisiaj utwory takie jak „I’ve Seen That Face Before”, czy „Slave to the Rhythm”, to miałyby taką siłę jak 30 lat temu.

Żeby nie było – nie pieję z zachwytu dlatego, że występowała topless. Stałem za daleko żeby to widzieć. Niewątpliwie dodało to całości ostrzejszego smaku i imponuje podobnie, jak roznegliżowany i pomarszczony Iggy Pop na OFF Festivalu. Czuję w tym piękno i dumę człowieka.

Z ciekawostek: przez cały „Slave To The Rhythm” Grace kręciła hula hoopem wokół siebie. Zeszła nawet po schodach nieustannie nim kręcąc, a jej głos ani razu się nie zachwiał!

Artur Rojek.