Electronic Beats Poland

Najlepsze płyty 2018... do tej pory

Published on June 29, 2018 09:41 Berlin Time

Najlepsze płyty 2018… do tej pory

Paweł Klimczak

 

Można mówić różne rzeczy, udawać, że jest inaczej, ale nie oszukujmy się – lubimy listy i zestawienia. Trzeba z nimi czekać cały rok, a w tym czasie wiele pozycji umyka i zaciera się w pamięci. Zatem warto udokumentować i pierwszą połowę roku – 2018 nie jest tak obfity w fenomenalne wydawnictwa, co 2017, ale nie ma co narzekać!   

Pusha T – Daytona 

 King Push zdecydowanie zasługuje na monarsze miano – wydaje rzadko, ale kiedy wydaje, to mało który MC może się z nim równać. “Daytona” ma świetne bity od Kanyego Westa i jeszcze lepsze teksty, z których niejeden wywołuje uśmiech na twarzy lub okrzyk podziwu. Album jest krótki, ale bardzo konkretny – Push nie tylko rozstawia innych raperów po kątach, ma kilka przemyśleń na temat fortuny i sławy. Obyśmy nie musieli czekać kilka lat na kolejną płytę!

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Park Jiha – Communion

Koreańska artystka tworzy niesamowitą fuzję muzyki tradycyjnej i minimalizmu, gustownie inkrustowaną jazzem (złośliwi powiedzą, że w wydaniu smooth). To hipnotyczna mieszanka, jak na debiutancki album bardzo dojrzała. Park Jiha jest dobrym startem do eksploracji muzyki koreańskiej i jej fascynującego instrumentarium. Oszczędność “Communion” to wielka zaleta, bo przejrzyste aranżacje pozwalają błyszczeć kompozycjom. Hipnotyzujący album. 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Oneohtrix Point Never – Age Of

Daniel Lopatin na “Age Of” nie łamie żadnych muzycznych barier, można nawet powiedzieć, że jest dość konserwatywny. Niemal barokowe utwory, R&B, o jakie mógłby pokusić się Kanye, gdyby był jeszcze bardziej przygodowy, art pop – album jest pełen tropów, które w jakimś stopniu były obecne u Lopatina wcześniej, ale tutaj rozwija je w najlepszy z możliwych sposobów. “Age Of” to dojrzały dowód na progres artysty, jednego z najciekawszych w swoim pokoleniu. 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Kali Uchis – Isolation

Płyta z kategorii “przyjemniacka”. Kali Uchis nie jest może najlepszą wokalistką na planecie, ale na ciepłych, wręcz lampowych podkładach “Isolation” brzmi doskonale. Wakacyjny vibe, zaskakująco interesujące teksty, osobowość wylewająca się z każdego dźwięku – o lepszy soul/R&B nie mogliśmy prosić! 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Tribulation – Down Below

Tribulation po poszukiwaniach własnego stylu w zakamarkach ekstremalnej muzyki (z różnym skutkiem), rzucili się w otwarte ramiona gotyku. Nigdy nie byłem fanem tej stylistyki, ale na “Down Below” mieszanina atmosfery jak z wiktoriańskiego horroru, blackowych wokali i chwytliwych melodii działa wyśmienicie. Słuchanie tego albumu jest jak oglądanie horroru ze stajni Hammer – wystarczy oddać się stylistyce, żeby pokochać to doświadczenie.  

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Nipsey Hussle – Victory Lap

To jest dobry rok dla rapu. Nipsey Hussle, uliczny biznesman, który sam zbudował swoje muzyczne imperium, serwuje west coast w najlepszym wydaniu. Chwytliwe hooki, fenomenalne bity, wartościowe featuringi – “Victory Lap” to pełen sukces jeśli chodzi o rapową płytę. Zaskakuje też fakt, że w dobie bardzo krótkich albumów z jednej strony, a stream trollingu z drugiej, Nipsey oferuje bardzo długie wydawnictwo, które zupełnie nie nuży.  

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Lemiszewski/Olter – Post Refference

Bohaterowie polskiego niezalu w cudownej, powalającej lekkością i swobodą kooperacji. Lemiszewski i Olter surfują po różnych odcieniach muzyki gitarowej, korzystającej z oszczędnej aranżacji jak z trampoliny do lepszego świata. Na “Post Refference” nie ma zbędnych dźwięków, za to dowodów na to kreatywność jest aż nadto. Jedna z lepszych polskich płyt tego roku! 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Panopticon – The Scars Of Man On The Once Nameless Wilderness

Chwalący naturę projekt Austina Lunna płynie dalej, oferując magiczną fuzję folkloru i black metalu. “The Scars Of Man On The Once Nameless Wilderness” miewa słabsze momenty – to jednak dużo muzyki, zamkniętej w dwóch częściach – ale przyciąga swoją atmosferą i fenomenalnymi kompozycjami. To muzyka, której trzeba dać się złapać, najlepiej słuchana w skupieniu i w samotności. A jeszcze lepiej na łonie natury. 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Flatbush Zombies – Vacation In Hell

Zombiaki wreszcie opanowały sztukę tworzenia kompletnego albumu, bez żadnych wypełniaczy i słabych momentów. “Vacation In Hell” jest nie tylko chwytliwe, ale i wypełnione po brzegi pamiętliwymi tekstami, bardzo często naładowanymi społecznie. To może być ich bilet do jeszcze większego sukcesu, co przy psychodelicznym i zadziornym charakterze tej muzyki tylko cieszy. 

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

JPEGMAFIA – Veteran

Eksperymentalny hip-hop ma się dobrze, ale często popada w pułapkę własnego konceptu. JPEGMAFIA idealnie balansuje na granicy totalnej kreatywności i przystępności, a jego teksty są mądre i bardzo sprytne. Artysta wbija szpilki w tożsamościowy balon Ameryki, nie szczędząc przy tym słów dla alt-rightowych wojowników. “Veteran” to również interesujące podkłady, a zatem – całościowo świetny album dla otwartych głów.  

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video