Muzyka z windy, czyli streamingu początki
Czy wiedzieliście, że streaming muzyki istnieje od końca XIX wieku? Oto krótka historia tego, jak z opowieści fantastycznych transmisja muzyki przekształciła się w domenę naszych czasów.
W 1920 roku George Owen Squier opracował teorię, która stała się podwaliną dla powstania Muzaka (z kombinacji słów „music” i „Kodak”) – muzyki użytkowej (tak nazywała się też firma, która jako pierwsza odkryła potencjał biznesowy muzyki z tła).
Sprzedana w milionowym nakładzie powieść Edwarda Bellamy’ego „Looking Backward” z 1888 roku opisywała futurystyczną możliwość odsłuchiwania 24-godzinnych playlist przez telefon.
Historycznie rzecz ujmując, pierwszym streamingiem była muzyka grana w windach, poczekalniach, restauracjach i innych miejscach nazywanych po angielsku zgrabnym określeniem „please hold”. Idąc dalej – pierwszym streamingiem można nazwać artystów grających w poczekalniach na żywo albo szafy grające.
„Pojawiającą się znikąd, jak duch” – tak określano początkowo dźwięki w windach. Kiedy zaczęto budować wieżowce i windy w nich, ten środek transportu był nowy i budził niepokój jego użytkowników. Włączano im więc muzykę dla uspokojenia.
Muzykę z windy cechowały prosta melodia i nienachalne brzmienia, które miały konkretną funkcję: ukojenia, zrelaksowania. Dzięki temu była to też muzyka mało charakterystyczna. Dziś więc hasło „elevator music” pełnić może funkcję pejoratywną – dla określenia bezpłciowej muzyki na płytach, które z założenia twórców elevator music nie są.
Użytkownicy wind mogli decydować o tym, w jakim natężeniu i czy w ogóle chcą słuchać Muzaka. Trochę jak ze światłem w PKP.
Wraz z rozwojem technologicznym nośników muzyki i prędkości łącz internetowych, powstaniem Internetu w ogóle, streaming muzyki stawał się bardziej zaawansowany i spersonalizowany. Komercjalizacja Internetu również miała na to wpływ. Pierwszymi programami umożliwiającymi streaming mediów w Internecie był ActiveMovie Microsoftu (1995), później Windows Media Player. Apple w odpowiedzi stworzył QuickTime’a.
Kolejnym krokiem było powstanie serwisów umożliwiających streaming czegoś więcej niż dźwięk i łączenie ich z funkcjami społecznościowymi. Jak np. YouTube. Zaczęto transmitować na żywo w Internecie koncerty, powstały radia internetowe. Dziś streaming muzyki na żądanie czy wideo w czasie rzeczywistym to standard, dostępny każdemu, kto posiada komputer, smartfon, czy konto w serwisie społecznościowym.
Published June 05, 2016.