Electronic Beats Poland

Moja kolekcja : pięć przedmiotów kolekcjonera Łukasza Rogowskiego

Published on November 1, 2016 15:50 Berlin Time

Kolekcjonować można wszystko, nie tylko dzieła artystów, ale także performance, czy nawet listy i notatki twórców. Łukasz Rogowski tworzy swoją kolekcję od kilku lat i skupia się głównie na fotografii, książkach i korespondencjach artystów. Jego kolekcja, to ciągłe poszukiwanie, wymienianie się pracami i obiektami. Swoje zdobycze upublicznia na stronie Rogowski Art in Use, a nam prezentuje pięć obiektów ze swojej kolekcji i opowiada ich historie. 

„STERNENHOCH”, ZBIGNIEW LIBERA FOTOGRAFIA, JERZY TRUSZKOWSKI NAPISY

Praca służyła za reklamę koncertu grupy muzycznej Zbigniewa Libery i Jerzego Truszkowskiego. Tytuł pochodził od powieści Ladislava Klima: “Cierpienia księcia Sternenhocha”. Obaj artyści wystąpili na  festiwalu KUL-u w 1986 roku i grali muzykę punkową. Za pracę wymieniłem się z samym Jerzym Truszkowskim. Wówczas dałem mu książkę fotograficzną grupy Zero-61 z połowy lat 60. Prace Libery są bardzo pożądane przez kolekcjonerów ze względu na jego wkład i dokonania od lat 80. aż do dzisiaj. Oryginalne odbitki z początku jego twórczości uchodzą za rzadkie.

BRONISŁAW SCHLABS, FOTOGRAM Z KOŃCA LAT 50. PT. T 11 82/58.

Unikatowa praca – przykład techniki fotograficznej bez użycia aparatu. Kupiłem ją głównie dlatego, że moje zainteresowania orbitują wokół klasyków polskiej fotografii i powojennej awangardy. Schlabs ma tutaj pewną i ugruntowaną pozycję. Razem z Beksińskim i Lewczyńskim tworzył nieformalną grupę fotograficzną. We trójkę brali udział w kanonicznej wystawie w 1959 roku, zapamiętanej jako “Antyfotografia”.

JÓZEF ROBAKOWSKI, FOTOGRAFIA, CYKL FOTOGRAFIA WOTYWNA: ZAWSZE BYŁEM Z TOBĄ, 1982

Selfie z papieżem? Proszę bardzo. Ta praca to pełnia Józefa Robakowskiego, artysty nie bojącego się sięgać po język dowcipu, ale i konceptualnych zagadnień fotografii i obrazu. Oba te odnajdziemy na obrazie. Nie dość, że robił selfie zanim w ogóle ktoś pomyślał o selfie, to jeszcze dowcipkował na temat postaci Jana Pawła II na długo przed akcjami pokroju „Mistrzostwa Polski w Szkalowaniu Papieża”.

Robakowski swoją wieloletnią praktyką zdążył wpisać się w co najmniej kilka istotnych nurtów polskiej sztuki (i światowej też). Najpierw jako fotograf, jeszcze w okresie toruńskim, potem filmowiec i konceptualista tworzący w duchu analityczno-strukturalnym.

W przypadku zbierania starych fotografii ciężko kierować się takimi czynnikami jak seria, ilość czy edycja. Nikt wtedy nie myślał o rynku, bo profesjonalizacja przyszła dużo, dużo później. W związku z brakiem formalnych zapisów przy zbieractwie patrzy się na przykład na jakość papieru fotograficznego.

ANDRZEJ RÓŻYCKI, „ZATRUTA STUDNIA: 1967

Praca o ciekawej proweniencji, bo pochodzi z kolekcji Jerzego Lewczyńskiego. Kupiłem ją od znajomego kolekcjonera. Cenie sobie kontakty z innymi zbieraczami, bo wymieniam się wiedzą, spostrzeżeniami, zwracam uwagę na nieznane tropy etc. Praca powstała jeszcze za czasów grupy Zero-61, ugrupowaniu fotograficznemu, któremu wkrótce poświęcona zostanie duża wystawa w łódzkiej galerii MS1. Na początku nie przypuszczałem, że to praca Andrzeja Różyckiego. Podobne fotomontaże typowe są raczej dla Zofii Rydet. Tym bardziej, że Różycki później kojarzony był ze sztuką bardziej oszczędną. Przy kolekcjonowaniu warto zachować ostrożność. Całe środowisko wie o przypadku fotografii znanego artysty pojawiających się na rynku, które być może nie były wywoływane przez niego. Generalnie, jak ze wszystkim, pomaga pogłębianie wiedzy. Mam cudowną abstrakcyjną fotografię, ale niesygnowną. Nie byłem pewny, czy to “Asymetria” Dłubaka, czy “Trójką energetyczny” Robakowskiego. Dziś, po miesiącach studiów, skłaniam się ku drugiej opcji.

 

LIST, JAKO PRZYKŁAD MAIL-ARTU – RUCHU POPULARNEGO W LATACH 60. CZY 70.

Mail art był bardzo charakterystycznym elementem sztuki konceptualnej. Zbieram listy, bo tworzenie takiej kolekcji jest komplementarne dla zbieranych przeze mnie fotografii. Ładnie je uzupełnia, bo w sztuce poczty przykładało się dużą uwagę do aspektu wizualnego.