Electronic Beats Poland

Jeden dzień z: Ireną Kalicką, w Krakowie

Published on April 24, 2016 13:42 Berlin Time

Kraków stoi festiwalami: Miesiąc Fotografii, Sacrum Profanum, czy Reminiscencje ściągają do stolicy Małopolski tłumy. Oczywiście są jeszcze Światowe Dni Młodzieży, a wtedy tłumy są największe. My jednak nie o nich. Miłośnicy sztuk powinni wziąć pod uwagę, że gdy w Krakowie trwają festiwale takie, jak Miesiąc Fotografii, w tym czasie spotkacie tu wszystkich.  To wówczas otwierają się galerie i miejsca nieznane nawet krakusom – opowiada Irena Kalicka, fotografka na stale mieszkająca w Krakowie.

Kraków najlepiej zacząć zwiedzać od: Galerii F.A.I.T. oddalonej o kilka minut spacerem od Dworca Głównego w Krakowie. Tam zwykle pojawiają się wystawy malarstwa. Galerię prowadzą Magda i Paweł Kowanaccy. Wystawiali tam tacy artyści, jak Tomek Baran, czy Jakub Julian Ziółkowski. Galeria otwarta jest tylko jeden dzień w tygodniu,  w czwartek – ale atmosfera jest niezwykła, przede wszystkim po wystawie oprowadzają nas sami właściciele galerii, którzy najciekawiej opowiedzą o wystawianej sztuce.

Lunch warto zjeść: nieopodal galerii, mijając zabytki Starego Miasta znajdziemy Moa Burger, dla tych którzy lubią mięso i włoski lokal Mamma Mia na ulicy Karmelickiej. Hitem sezonu 2016 jest Tak Yak Tandoori przy ulicy Starowiślnej, czyli niezobowiązujące miejsce z najsmaczniejszą azjatycką kuchnią.

Będąc w Krakowie nie można przegapić: MOCAKu – największego centrum  sztuki nowoczesnej w Krakowie. Osobiście najbardziej lubię tamtejszą bibliotekę, w której pracują świetni i bardzo pomocni ludzie. Ważny jest też prężnie działający Bunkier Sztuki (plac Szczepański 3A). Zdarza mi się też zajrzeć do Małopolskiego Centrum Kultury – na Rynku Głównym naprzeciwko Ratusza Miejskiego.
Dalej warto wybrać się: Na Podgórze. W Krakowie wszędzie można dojść pieszo, a trzy najważniejsze dla kultury dzielnice – Rynek Główny, Kazimierz i Podgórze, dzieli kilka minut spaceru. Na Podgórzu obowiązkowym przystankiem jest Księgarnia / Wystawa na ulicy Józefińskiej. Miejsce prowadzi Bartek Ołowski. Galeria jest wyjątkowa ze względu na ciągły przepływ artystów, wystaw, zagranicznych gości, których organizatorzy sprowadzają z różnych stron świata.

W przerwie od sztuki: Warto wybrać się do parku. Podgórze słynie z cudownych plenerowych miejsc.Warto wydrapać się na pobliskie wzgórze, gdzie zwykle jest zielono. Szczególnie polecam park Bednarskiego – dziki, pełen drzewa i skałek – zapuszczając się głębiej można dojść do Kamieniołomu Liban  – bardzo często tam fotografuję. Wracając do centrum Podgórza warto wpaść tu do jakiejś restauracji. Szczególnie polecam Zakładkę, przy ulicy Józefińskiej, gdzie podawane jest najlepsze francuskie jedzenie. Kolejny mój typ to Makaroniarnia – gnioci z truflą i z cielęcina. Tuż obok, znajduje się pub Drukarnia.

Jeśli poszukujemy alternatywnej sztuki: Trzeba odwiedzić dwa maleńkie miejsca. Pierwsze to Henryk,na Kazimierzu, przy ulicy Wrzesińskiej. wystawiane są tam prace młodych artystów. Aristoj przy ulicy Sołtyka – przestrzeń wielkości malutkiej kuchni, ale bardzo zręczne ekspozycje. Za prowadzenie miejsca odpowiedzialny jest Grzegorz Siembida, a w galerii można w rozsądnej cenie kupić sztukę młodych, polskich artystów.

Wieczór najlepiej spędzić:  Tu faworyt jest jeden – Hotel Forum. Olbrzymi lokal w starym hotelu gdzie w ciągu dnia można zjeść i pograć w ping ponga, albo poleżeć w hamakach patrząc na nabrzeże Wisły. Wielu młodych ludzi spędza wieczory w lokalach Bomba i Betel. Osobiście wybrałabym lokal Zinger – jedna z pierwszych knajp na Kazimierzu, tam można poczuć stary, niepowtarzalny klimat Krakowa.

Gdy jesteśmy w mieście na dłużej można wybrać się: na Salwator, dzielnicę oddaloną o 15 minut spacerem od centrum miasta. Ludzie tam jednak nie docierają. Tam jest najciszej, zarazem jest to najbardziej zielona dzielnica miasta. Szczególnymi atrakcjami powinny być : ZOO i Lasek Wolski. Innym miejscem może być Nowa Huta, niegdyś miasto robotnicze a dziś osobliwy zabytek monumentalnej architektury socrealistycznej. W tej dzielnicy polecam na przykład Teatr Łaźnia.

Irena Kalicka (1986, Kraków) – Jedna z najciekawszych młodych fotografek w Polsce. Studiowała w Łódzkiej Szkole filmowej, między innymi w pracowni Józefa Robakowskiego. Na koncie ma kilka istotnych i rozpoznawalnych cyklów wykonanych zarówno w technice fotografii analogowej: (“Teatrzyk domowy”), jak i wysublimowane cykle fotograficzne. (“Autoportret negatywny, Gęsia skórka”). W jej pracach często poruszane są problemy polskiej kultury, zjawiska charakterystyczne dla ruchów społecznych, subkultur.