Dzieło nigdy nieukończone: Nieustanne poszukiwania autentyzmu przez Carhartt WIP | Electronic Beats Poland

Dzieło nigdy nieukończone: Nieustanne poszukiwania autentyzmu przez Carhartt WIP

Siła związku muzyki tanecznej z modą uliczną nie jest przypadkiem - obydwa zjawiska mają rodowód wywodzący się z klasy robotniczej.

Words by Whitney Wei, tłumaczenie Rafał Dadura

— Whitney Wei

Pierwszym, dopiero co rozwijającym się DJ-em, jakiego kiedykolwiek spotkałam – co można potraktować jako pewnego rodzaju proroctwo mojego obecnego całkowitego pochłonięcia przez muzykę elektroniczną – był jeden z moich najlepszych przyjaciół z college’u – Sam. Jego sprzęt CDJ, wsparty stosami podręczników do języka mandaryńskiego i różnymi akcesoriami do palenia zioła, zajmował około połowy akademika wielkości pudełka na buty. W ciągu czterech lat na uczelni, Sam w końcu z niej zrezygnował, we wzburzeniu przywołując incydent, w którym grupa pozbawionych gustu członków bractwa studenckiego wyszydziła jego booty-house’owy set na którejś z imprez. Ale mimo to udało mu się zachować swoją miłość do kultury klubowej. Można powiedzieć że był “proletariackim” przewodnikiem naszej paczki, po nowojorskich imprezach w 2014, w czasach, kiedy od biedy, można nas było nazwać pełnoletnimi. Pewnego razu napisał żarliwy, fanowski e mail do promotorów DirtyBird, tech-funkowej wytwórni wywodzącej się z jego rodzinnych stron Bay Area (okolice zatoki San Francisco i Oakland w Kaliforni), zawierający zdanie: “Ty jesteś Sprośnym Ptakiem (przyjmijmy takie tłumaczenie nazwy DirtyBird), ja jestem Sprośnym Ptakiem, wszyscy jesteśmy Sprośnymi Ptakami, który w jakiś sposób zapewnił mu wejście VIP dla niego i 6-ciu osób towarzyszących  na ich firmową imprezę w słynącym z wymagającej selekcji klubie muzycznym Marquee w dzielnicy Chelsea w Nowym Jorku. Kiedy już dojechaliśmy, poszedł prosto na początek kolejki do bramkarza, który właśnie przekonywał jakiegoś gościa w garniturze, by w zamian za wejście wykupił miejsce w loży za 400 dolarów, będąc ubranym w znoszoną, kurtkę Carhartt w kolorze piaskowym.

KDJ Records Detroit Strong Release, 7“ Vinyl. MMC Detroit Soul Skate T-Shirt. MMC Set U Free T-Shirt

Od tego czasu zacząłem zauważać markę Carhartt z intrygującą częstotliwością. Mój znajomy DJ, którego odwiedziłam w Manchesterze, zaoszczędził część swoich zarobków z pracy w kawiarni, aby kupić sobie granatową parkę marki Work in Progress (WIP) i nadal trzymał gigantyczną torbę na zakupy na szczycie swoich pustych kartonowych pudełek po KRK; inny znajomy, artysta sceny underground, nosił wełnianą czapkę z logo Carhartta odwróconym do tyłu, ponieważ “każdy taką ma” (choć nie przeszkodziło mu to w jej zakupie); innym razem, zapamiętałam, że podczas imprezy w piwnicy na dziko, zauważyłam czarną wlepkę Carhartta po lewej górnej stronie drzwi ewakuacyjnych, przez które musielibyśmy z przyjaciółmi uciekać, gdyby wpadła policja. Te pozornie przypadkowe obserwacje prowadzą do szerszego pytania, na jakie pytanie próbuje odpowiedzieć dział Sound and Style EB – pion badający estetykę kultury klubowej. Jak ubiera się subkultura muzyki tanecznej?

Istnieje kilka strategii: szanowana wytwórnia lub artysta może znaleźć markę, która utrwali jego istniejącą tożsamość, tak jak w przypadku wielu naszych cytowanych przykładów w artykule The Future of Club Music Merch. Luksusowe marki, takie jak GmbH, AMUSH i Mowalola, z kolei nawiązują do stylistyki kojarzącej się z aspirującymi imprezowiczami. Jest też droga jaką podążają Adidas i Nike które utożsamiają się z duchem dzielnicowych środowisk. Ale w dobie aktywizacji i współpracy, wiele marek jest często połączeniem wszystkich trzech sposobów myślenia.

W przeszłości Carhartt WIP, europejskie dziecko amerykańskiej centrali Carhartt, wszedł w symbiozę ze światem muzycznej mody. Można tu wyróżnić serie takie jak Carhartt WIP Radio Rewind w kolorystyce reggae i dub brytyjskiej wytwórni Trojan Records, współpraca z tuzami gatunku Detroit techno – Underground Resistance, współpraca z skejterskimi markami Paccbet i Heron Preston należącymi do Goshy Rubchinskiy, oraz projekty we współpracy z festiwalem Terraforma we Włoszech, klubem Marabo w Barcelonie i Soul Skate w Detroit. Najbardziej znaczącym sojuszem Carhartt WIP jest oczywiście z internetową platformą radiową NTS. Współpraca, która rozpoczęła się około 2011 roku, krótko po tym jak stacja została uruchomiona, i trwa do dnia dzisiejszego, a ostatnio miała też związek z powstającym programem rozwoju artystów NTS WIP, w którym uczestniczą takie postaci jak Nazar i Crystallmess.

W zeszłym roku Vogue Business informował o zmieniającym się krajobrazie mody ulicznej: “Klienci z Generacji Z lubią również towary specyficzne dla danego wydarzenia, takie jak koszulki koncertowe, za ich mariaż bycia ekskluzywnymi i tego, że stanowią swoistą “kulturalną walutę.” Następnie artykuł zwrócił uwagę na wyniki badań Hypebeast, w których konsumenci wymieniają muzyków jako najbardziej wiarygodne postaci w branży. “Na szczęście nie musieliśmy czekać na ankietę, aby zdefiniować muzyków jako wiarygodnych ludzi”, mówią szefowie Carhartt WIP Music, Philipp Maiburg i Michel Leuffen, w odpowiedzi na cytat. “Od lat 90-tych Carhartt WIP zawsze był zakorzeniony we współczesnych subkulturach. Nie tylko takich jak muzyka, ale także skateboarding i sztuka. Wspieraliśmy DJ-ów na długo przed tym, jak do tej formy sztuki wdarł się kult osobowości”.

W subkulturze mody związanej z muzyką konieczne jest, aby marka niosła ze sobą poczucie autentyczności. Oznacza to trzymanie się pewnego kodeksu etycznego od pierwszego dnia i trzymanie się go, niezależnie od przemijających trendów, przez lata, aż do zdobycia solidnego zaufania. Prawdopodobnie macierzysta firma produkująca odzież roboczą Carhartt, użyczyła WIP odrobinę zaufania jakim się cieszyła, a które budowała przez ponad sto lat. Założona w Detroit pod hasłem “Porządna wartość za sensowne pieniądze” w 1889 roku, Carhartt ma konsekwentnie trzyma się pojęcia wiarygodności. Można to zobaczyć już w reklamie z 1927 roku z ilustracją postawnego mężczyzny w kombinezonach uszytych z “pierwszorzędnej tkaniny”, “przez związkowców”, zaciągającego się solidnie papierosem w czasie prac w polu. WIP, założona po drugiej stronie Atlantyku w 1989 roku, wplotła ten bezpretensjonalny styl w modę uliczną. W początkowym okresie istnienia oddziału, opisanym w książce The Carhartt WIP Archives, założyciel Edwin Faeh i jego przyszła żona Salomee otrzymali zakaz sprzedaży oryginalnych fasonów Carhartta we Francji, więc “spędzali godziny na praniu i ścieraniu tkanin w swojej fabryce, by nabrały miękkości, barwiąc ją na takie kolory jak zielony, czarny i bordo, lub dodając parafinę jako wykończenie, aby zmienić ogólny wygląd”. Z czasem WIP opracowała swój własny,charakterystyczny, eklektyczny styl.

To nie przypadek, że miłośnicy muzyki klubowej mają słabość do Carhartt WIP. Kultura rave’owa jest przecież fenomenem zepsutych społeczności klasy robotniczej w Detroit, Chicago i Manchesterze i nadal dzieli podobne przekonania, w tym nieufność wobec władzy, zamiłowanie do zbiorowego organizowania się i dogmatyczne wręcz przywiązanie do ubioru przeznaczonego by się w nim spocić. Obie grupy zostały oczywiście zawłaszczone przez modę, w przypadku kurtki strażackiej AW18 Calvina Kleina i koszuli Balenciaga SS19 “I <3 Techno”, zredukowanych nagle do stroju na jeden sezon, odchodzącego od swojej pierwotnej użyteczności. Co ważne, żadna z tych marek nigdy nie zainwestowała ani nie rozumiała etosu kultur, od których zapożyczała estetykę.

UDG Sling Bag Trolley Deluxe Carhartt Brown

Zdecydowanie najszybszym jednak sposobem na wzbudzenie niesmaku i wyalienowanie fanów marek jest bezceremonialne próbowanie wpasowania się w estetykę marginalizowanych kultur, tak jak robiły to marki Tommy Hilger i Polo Ralph Lauren, które przeszły od estetyki elitarnych szkół i ekskluzywnych klubów towarzyskich do fali mody ulicznej lat 90-tych. Inne luksusowe marki, obawiając się wypadnięcia z obiegu i spadku sprzedaży, nagle próbują się przypodobać kulturze młodzieżowej, zdając sobie sprawę, że fajna jest nie tyle ekskluzywność, co mająca swojski posmak akceptacja. Tymczasem Maiburg i Leuffen robią to, co zawsze, mówiąc: “Kupujemy płyty, czytamy o kulturze otaczającej muzykę i co ważne, staramy się stworzyć środowisko pracy, w którym młodzi ludzie, z którymi pracujemy, mogą poczuć się usłyszani ze swoimi pomysłami i przekonaniami”.

18 listopada 1995 r. Faeh przefaksował gorączkowo prekursorskie przesłanie do członka kierownictwa Willema Kamperta. Upstrzony archaicznymi kolokwializmami (“technologie komputerowo-internetowe”) i błędami w pisowni (“Graffitowi-Artysci”), napisał:

“Wszyscy zgodzą się, że świat szybko się zmienia. Dzisiejsza młodzież (14-25 lat) ma inne wykształcenie i dorasta z dużą ilością zaawansowanych technologii (branża cyfrowa)”. “Szeroki krąg ludzi młodego pokolenia wybierający inne silnie wpływowe [sic] ścieżki” – stwierdził. Dalej: “Nowa kultura muzyczna DJ-ów, taka jak House, Techno, itp. wraz z muzycznymi stacjami telewizyjnymi i radiowymi, zaangażowały się w tę kulturę muzyczną; w kluby, imprezy i dobre rave’y wraz z DJ-skimi gwiazdami, które mają wielki wpływ na kulturę młodzieżową”.

25 lat później, wydaje się, że reszta branży dopiero zaczyna nadrabiać zaległości.

Whitney Wei jest redaktorką naczelnąElectronic Beats. Jej profil na Instagramie znajdziesz tutaj.