Electronic Beats Poland

7 sposobów w jakie media starają się o wasze kliki

Published on April 24, 2018 09:14 Berlin Time

Zauważyliście, że internetowe strony zaczynają wyglądać niemalże tak samo? Podobne tematy, ten sam layout – wszystko zaczyna być identyczne. A powody ku temu są bardzo proste. Strony muszą wydawać się nowym użytkownikom podświadomie znane, aby chętniej z nich korzystali nawet po tym, jak pierwszy raz odkryli dane WWW. Formaty tekstów, wypełniacze, wszystko to jest powtarzane przez każdy większych serwis internetowy ponieważ każdy wie, że “to akurat działa”. Postanowiliśmy przedstawić wam kilka najważniejszych punktów, w jakie media starają się przyciągnąć naszą uwagę.

6. „POŻYCZONE” TREŚCI

Zauważyliście, że często oglądacie jakieś TOP 10 czegoś i macie wrażenie, że to już gdzieś to widzieliście? Jeśli tak to znaczy, że wchodzicie często na BuzzFeeda i inne strony tego typu, które z radością kradną od siebie nawzajem wszystko, co zostało napisane – podobnie zresztą jak polskie serwisy. Recepta na pożyczone newsy wydaje się prosta – lekka zmiana tematu, układu listy i gotowe. Często takie niusy dosłownie brzmią: Znaleźliśmy fajny fanpage. Teraz przejdźcie przez nasze ulubione printscreenowane posty z niego, a potem powiemy wam gdzie możecie zobaczyć resztę. Ale najpierw klikajcie u nas”. Tych zdjęć też nie może być zbyt dużo po przeciętny internauta traci skupienie po jakiejś minucie czytania, dlatego musimy wam pokazać troszkę i mieć nadzieję, że przejdziecie na następne teksty z naszej strony.

5. LISTY
Jeśli naukowcy czegoś ostatnio dowiedli, to tego, że użytkownik internetu przyswaja o wiele więcej informacji, niż ludzie 50 lat temu, ale przy okazji nie jest w stanie skupić się na jednym temacie dłużej, niż przez kilka minut. Dlatego, aby was nie zanudzić, powstają listy, bo nie musicie w tej sytuacji za bardzo czytać – możecie sprawdzić cały artykuł przelatując go wzrokiem, patrząc na główne słowa znajdującej się obok cyfr od 5 do 1. Równie dobrze mógłbym tutaj napisać krótką rozprawkę o stanie polskiej muzyki elektronicznej, a 80% czytelników i tak by się nie połapała.

4. GIFY

Jak już zauważyłem w poprzednim punkcie – czytelnicy nie umieją się skupić. Dlatego chcemy ich zainteresować na tyle, aby w swoim szalonym tempie prześlizgnęli się przez jak najwięcej stron na naszym www i pozwalali nam liczyć kliki, które w przyszłości możemy przełożyć na ceny reklam. Dlatego np. wrzucamy dla was gify. Bo nie przestraszy was żadna ściana tekstu, jeśli co dwa zdania pojawi się zabawny ruchomy obrazek i nieważne, czy je znacie, czy nie. Bo jak znacie, będziecie ciekawi do czego on się odnosi. A jeżeli nie znacie, to możecie go sobie zapisać na dysku i w przyszłości użyć w sieci.

3. KŁAMLIWE TYTUŁY

Zdarzyło się wam wejść w niusa, którego tytuł brzmiał “Pharell w Warszawie”? Wszystko po to, aby okazało się, że faktycznie – Pharell jest w Warszawie – ale jest to naklejka reklamująca jego płytę w Metrze Centrum. A może widzieliście na fanpage’u popularnego magazynu tekst “Beyonce i Jay-Z rezygnują z muzyki dla kina. Sprawdźcie trailer ich filmu”? Po czym okazuje się, że faktycznie trailer istnieje, ale jest on nakręcony jedynie po to, aby promować ich nadchodzącą trasę koncertową. Dla mediów liczą się kliki. Dlatego napisanie niejednoznacznego tytułu i dodanie zdjęcia, które może wskazywać na coś szokującego pozwoli was zmusić do wejścia na stronę. Część z Was pewnie szybko się wycofa, ale spora część z was zostanie i…klik, klik, klik.

2. PODSTRONY

Nie dość, że media kochają listy, to jeszcze chętnie dzielą je na podstrony. Nieważne, że nasza strona nie śmiga najlepiej i trzeba czekać na załadowanie się każdego tekstu kilka sekund – możecie być pewni, że Top 5 najlepszy gifów z pobytu Snoop Dogga w Warszawie, podzielimy na dokładnie 5 podstron, a kliknięcia się pomnożą. Może przygotujemy galerię. Wam wyda się to atrakcyjne, a jedynym powodem takiego działania, jest zwielokrotnienie liczby kliknięć każdego użytkownika, który pojawi się na naszym www. 5 zdjęć na jednej stronie – jedno kliknięcie, pięć stron – 5 kliknięć.

1. WSZYSTKO CO ZROBISZ NA NASZEJ STRONIE BĘDZIE WIDOCZNE NA TWOIM FACEBOOKU.

Najlepszym co może się wydarzyć dla jakiegokolwiek serwisu jest długa rozmowa na temat jednego z artykułów. Czasami niestety tekst i temat nie są w stanie same tego zapewnić, dlatego portale łączą swoją stronę z fejsem i chcą postować każdy wasz ruch w serwisie WWW wprost na Wasze walle. Polubicie jakiś artykuł? BAM. Leci info do waszych znajomych. Skomentujecie coś? Wszystko trafi do waszego feedu. Każda reakcja na artykuł jest wykorzystywana, aby tylko więcej osób kliknęło w ten link.

0. WSZYSCY CHCĄ BYĆ BUZZFEEDEM

BuzzFeed to najgorsza strona jaka kiedykolwiek powstała w internecie. Jest dosłownie wszystkim, co jest nie tak z sieciowym dziennikarstwem. Stworzony z myślą o tym, abyście dawali im zarabiać pieniądze, nieposiadający kolektywnej opinii na żaden temat, jest zbiorem głupich tematów, często ze sobą sprzecznych. Jednego dnia możecie przeczytać “27 momentów,  które potwierdziły, że McDonald’s jest najlepszym fast foodem na świecie”, aby dzień później zobaczyć “10 powodów dla których Burger King jest najlepszym fast foodem na świecie”. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że każdy portal na świecie chce być BuzzFeedem. Zamiast tworzyć sensowne treści postują gify, zamiast artykułów – zabawne listy, które mają dać wam namiastkę wiedzy. Przeczytanie 50 artykułów z cyklu TOP 10, bez żadnej treści, nie zmęczy was, ale już przeczytanie jednej recenzji na 1500 znaków o najnowszej płycie jakiegoś zespołu, zajmie wam tyle samo czasu i zniechęci do dalszej intelektualnej pracy.