Electronic Beats Poland

7 najlepszych świątecznych albumów w historii

Myśleliśmy nad tą listą bardzo długo i zastanawialiśmy się nawet czy znajdziemy w niej chociaż jedną polską płytę, ale widzicie fajni muzycy w Polsce nie lubią nagrywać kolęd.

Poza bardzo solidną płytą Urszuli Dudziak i Grażyny Auguścik nic nie przychodzi nam do głowy wartego uwagi. Chyba, że uznać wydawnictwo Eleni za bardzo dobre, bo tego właśnie słuchano w moim domu rodzinnym podczas ubierania choinki. Amerykańscy wykonawcy mają łatwiej z jednego prostego powodu. U nich piosenki świąteczne to po prostu… piosenki. U nas są to pieśni przekazywane z dziada pradziada opowiadające o narodzinach Chrystusa Pana, podczas gdy w Stanach słuchamy o grubasie ubranym na czerwono, któremu w trakcie latania po niebie przydzwaniają dzwoneczki. A po przykładzie chrześcijańskiego rocka wiemy, że trudno jest nagrać dobrą muzykę opartą na religii, bo kończymy jak Oaza z jednym gitarzystą w środku i klaskaniem do rytmu.

Dlatego z góry przepraszamy, ale poniżej znajdziecie tylko amerykańskich wykonawców, bo oczywiście, że kochamy kolędy. Ale nie będziemy ich słuchać poza sezonem, a niektóre z poniższych albumów są tak dobre, że zasługują na przesłuchanie tylko ze względu na swoją jakość muzyczną, a nie dlatego że w pokoju akurat stoi jakieś drzewko ubrane w bombki.

John Legend, A Legendary Christmas
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Płyta Johna jest idealnym przykładem, dlaczego wszyscy kochamy legendę. I chociaż wiemy, że John L. jest jednym z najbezpieczniejszych muzyków na świecie, to nadal doceniamy jego głos, jego utwory i jego aranżację znanych hitów.
James Brown, ‘James Brown’s Funky Christmas’
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Król funku śpiewający o świętach musiał się znaleźć na tej liście. Po pierwsze nie ma na świecie człowieka, który nie kojarzyłby głosu tego legendarnego muzyka. A jeśli już kojarzy się ten głos, to nie da się w nim nie zakochać.
A Motown Christmas
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Motown ze swoim niesamowitym muzycznym składem to jedna z najważniejszych wytwórni muzycznych w historii. Dlatego mieszanka największych gwiazd labelu śpiewająca klasyki okresu świątecznego musiała znaleźć się na naszej wyliczance.

Louis Armstrong and Friends, ‘The Best of Christmas Songs’
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Louis Armstrong to jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów w historii. Do dzisiaj pamiętamy, jak zawzięcie oglądaliśmy jego scenę z “Hello Dolly”. A tutaj oprócz niego usłyszymy również m.in. Duke’a Ellingtona czy Dinę Washington. Jak się nie zakochać w takim składzie?

Frank Sinatra, ‘A Jolly Christmas From Frank Sinatra’
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Jeśli nie uwielbiacie Franka Sinatry, to coś jest z wami nie tak. Oczywiście, że jeden z najbardziej “cool” ludzi w historii musiał się pojawić na tej liście. Genialny głos i wspaniałe aranżację pozwoliły mu nagrać jeden z najpopularniejszych albumów świątecznych w historii, którego sukces w klimacie powtórzył wiele lat później choćby Michael Buble

Christmas on Death Row
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

O tej płycie pisaliśmy już przy okazji hip-hopowych kolęd, ale cały album naprawdę jest po prostu dobry. Na wydanej w 1996 roku płycie znaleźli się wszyscy najważniejsi członkowie labelu. Zabrakło jedynie Dr.Dre, który uciekł od Suge Knighta rok wcześniej, ale tak czy siak klasyka.

She & Him, ‘A She & Him Christmas’
YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Zooey Deschanel jest skarbem. Zarówno gdy śpiewa jak i gdy występuję. Wydany w 2011 roku album był jej powrotem po tym jak na chwilę zniknęła z radaru po wystąpieniu w genialnych “500 Dniach Miłości”. Jej głos w połączeniu z prostą gitarą M. Warda zapada w pamięci na wiele dni po sylwestrze.