6 filmów, na które jeszcze czekamy w te wakacje - Electronic Beats Poland

6 filmów, na które jeszcze czekamy w te wakacje

6 filmów, na które jeszcze czekamy w te wakacje

Redakcja

 

Za nami pracowity kinowy tydzień. „Dziedzictwo” nas zachwyciło, „Jurassic World” doprowadził do myśli samobójczych, w „Zimnej Wojnie” się zakochaliśmy i nie wstydzimy się tego, że obejrzeliśmy film o wielkiej małpie bijącej się z gigantycznym wilkiem. Przed nami jeszcze dwa solidne miesiące letniego kina postanowiliśmy więc wybrać filmy, które na pewno będziemy chcieli zobaczyć w ciągu nadchodzących 60 dni.

Iniemamocni 2

Uwielbiamy Pixara i jedyne co nas irytuje przy okazji tego filmu to fakt, że premiera jest prawie miesiąc po amerykańskiej dacie. Posiadamy już „LEGO Iniemamocnych”, ale nie możemy grać ponieważ historia z filmu jest pokazana dokładnie w grze. Ale będzie świetnie tak czy siak. Jak w końcu zdołamy trafić do kina i zobaczyć ten film.

Sicario 2: Soldado

Josh Brolin i Benicio Del Toro jest bardzo dobrym połączeniem świetnych aktorów. Fakt że filmy typu „Sicario” nie powinny według nas mieć sequeli, nie ma znaczenia, bo i tak obejrzymy ten obraz. I pewnie nawet będziemy pozytywnie zaskoczeni jego jakością.

Ant-Man i Osa

Nie chce być wulgarny, ale MIESIĄĆ OPÓŹNIENIA? Filmu, który ma nam sporo wyjaśnić jeśli chodzi o możliwe skakania między wymiarami w uniwersum Marvela? Dlaczego Marvel mnie nienawidzi i zmusza mnie, abym odciął sobie internet tylko po to, aby jakiś palant na reddicie nie zespoilował mi wszystkiego?

Mission: Impossible - Fallout

Kiedyś trochę było mi wstyd, że „MI” sprawia mi tak dużą radochę. Ale Tom Cruise śmiesznie biega, jest chory psychicznie i lubi zwisać z helikopterów, a do tego teraz będzie się bił z Supermanem. Jak tu się nie jarać?

Człowiek, który zabił Don Kichota

Legendarny film, którego podróż na ekrany trwa już ponad dwie dekady, a nadal nie jest pewne, czy ostatecznie będziemy mogli zobaczyć ukochany projekt Terry’ego Gilliama. O samym powstawaniu filmu można by nakręcić dokument (co zrobiono) i napisać kilka książek (co zrobiono). Pozostaje mieć nadzieję, że podsycanie naszego głodu przez 20 lat nie spowoduje, że oczekiwania zmiażdżą nasz odbiór „Don Kichota”.

Krzysiu, gdzie jesteś?

Jeśli nie wzruszyliście się chociaż trochę oglądając powyższy trailer, to nie macie duszy. Kochamy Kubusia Puchatka i planujemy łkać w kinach.