5 (trochę januszowych) rozrywek w Warszawie, które warto wypróbować | Electronic Beats Poland

5 (trochę januszowych) rozrywek w Warszawie, które warto wypróbować

Kluby, kina, galerie sztuki… Rozrywki podstawowe dla klasy średniej są nam dobrze znane, ale często staramy się znaleźć coś co można porobić poza tym co znamy dobrze. Takich miejsc w Warszawie okazuje się jest całkiem sporo i chociaż nie mówimy tutaj o undergroundowych zabawach, o których mało kto słyszał bardziej postanowiliśmy przyjrzeć się rzeczom i miejscom, którym może warto dać szansę. O czym po prostu mogliście nigdy nie pomyśleć.

Idź na strzelnicę

Okazuje się, że strzelnic w Warszawie ci pod dostatkiem tylko, że przeciętny 20 kilkulatek w ogóle nie rozważa tego typu rozrywki. A rozrywka jest to naprawdę spora. Chociaż jest głośno i za pierwszym razem trochę się stresujecie to możliwość postrzelania kałaszem albo shotgunem da wam tak dużą dawkę adrenaliny, że będziecie chcieli więcej. Jedyny minus to cena. Bo jednak boli płacenie 150 zł za rozrywkę, która tak naprawdę trwa kilka minut, ale może warto przynajmniej raz spróbować?

Pograj w Curling

W Polsce znajduje się jedna hala do curlingu i mamy to szczęście, że znajduje się ona w stolicy. Jeśli nie wiecie co to curling to jest to dziwna gra, która polega na rzucaniu czymś w rodzaju kamienia po lodzie i na szorowaniu lodu szczotkami. Brzmi raczej nudno, ale granie przeciwko znajomym w 4 osobowych zespołach jest raczej zabawne i trochę przypomina granie w boule.

Pościgaj się

W Warszawie znajdziemy dwa konkretne tory wyścigowe – jeden na Żeraniu, drugi na Bemowie. Na obu możemy przetestować albo swój samochód albo szeroką gamę opcji, które mają organizatorzy. Jeśli macie ochotę poczuć się jako Colin McRae możecie spróbować jak się kręci Subaru Imprezą, jeśli chcecie poczuć się jak warszawskie douchebagi – sprawdźcie Porsche 911. Opcji jest dużo, a samochody gdy są głośne i szybkie to jednak są też fajne.

Polataj sobie

Gdy miałem 6 lat mój ojciec wziął mnie pod Warszawę do znajomego abym przeleciał się helikopterem. Nie pamiętam nic poza faktem jak wsiadałem i jak startowaliśmy. Było fajnie i zdecydowanie kolejny lot jest w moim grafiku na najbliższe miesiące. Zwłaszcza, że mój syn też zbliża się do tego samego wieku, a opcji latających jest całkiem sporo.

Idź na grzyby

Najlepsza rozrywka z wyżej wymienionych z wielu względów. Po pierwsze jest darmowa, cicha a do tego na jej koniec często kończysz z wielkim koszem pełnym grzybów. A grzyby są idealne, wspaniałe i smaczne.