5 hip-hopowych soundtracków, które zjadają "Czarną Panterę" na śniadanie - Electronic Beats Poland

5 hip-hopowych soundtracków, które zjadają „Czarną Panterę” na śniadanie

Możliwe, że sami jesteśmy sobie winni. Kochamy Kendricka i gdy dowiedzieliśmy się, że to on będzie odpowiedzialny za stworzenie ścieżki dźwiękowej do „Czarnej Pantery” mówiliśmy sobie, że czeka nas niezła uczta.

Nawet tragiczny singiel promujący z SZA nie zmienił naszych nadziei, ale ostatecznie dostaliśmy półprodukt, w którym Kendrick nie jest w najwyższej formie i chociaż płyta ma sporo dobrych momentów to nadal jest… miałka.

Z tej okazji postanowiliśmy wybrać 5 rapowych soundtracków, od których Kung-Fu Kenny mógłby się wiele nauczyć.

Kosmiczny Mecz

Pomijając fakt, że „Kosmiczny Mecz” to arcydzieło światowej kinematografii soundtrack z filmu Looney Tunes nas zauroczył na wiele lat. Mieliśmy go na kasecie i kochaliśmy każdy kawałek. Seal coverujący Steve Miller Band, Meth, Coolio i Busta nagrywający hymn „Mean Team”, Chris Rock z Basketball Jones i oczywiście genialny R.Kelly. Wszystko na tym wydawnictwie było idealne.

8 Mila

Eminem zagrał Eminema, zgarnął Oscara za swój kawałek i rozkochał na nowo w Mobb Deep miliony młodocianych fanów rapu. Do tego zebrał na soundtracku prawdziwą plejadę największych gwiazd rapu, którzy nie zawiedli. Chociaż nie widzieliśmy tego filmu od dobrych 15 lat to dalej pamiętamy o spaghetti mamy.

Crooklyn

Jeśli na potrzeby filmu powstaje trio składające się z Buckshota, Masta Ace i Special Eda to jak możemy nie kochać tej ścieżki dźwiękowej. A przecież to nie wszystko bo na wydawnictwie zamiatał 9th Wonder, Mos Def czy Jean Grae.

Ghost Dog

Kochamy Jim Jarmuscha. Uwielbiamy Forest Whitakera. A połączenie tej dwójki z muzyką od RZA w szczytowej formie nie mogło przynieść nic innego jak jeden z najlepiej kojarzących się nam tracków w historii filmowego hip-hopu.

 

Ponad Obręczą

Razem z bratem mieliśmy „Ponad Obręczą” na kasecie  i widzieliśmy go jakieś 100 razy. Przewijaliśmy ulubione muzyczne momenty, aby posłuchać jeszcze trochę rapu. Śmialiśmy sięz tego, że Jeff Pollack (reżyser) umiał użyć tego samego ujęcia rzutu kilka razy w ciągu minutowej sceny jakiegoś meczu. Ale jaraliśmy się też, bo jak będąc nastolatkiem w latach 90. nie jarać się filmem z 2Paciem.