Electronic Beats Poland

20 lat minęło

Published on October 24, 2016 13:00 Berlin Time

Gdy ostatnim razem piłkarze Legii Warszawa wybiegali na boisko w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów, świat wyglądał całkiem inaczej. W końcu był marzec 1996 roku. Miały minąć jeszcze trzy lata zanim przystąpimy do NATO, a o Polsce, jako państwie członkowskim UE, mało kto w ogóle myślał.

MUZYKA

Muzycznie nasz kraj zmienił się od tamtego czasu chyba najbardziej. Chociaż aktualnie na listach przebojów króluje Metallica, to tuż za nią zobaczymy polską elektronikę, czy hip-hop. W Marcu 96 roku, gdy włączaliśmy Trzeci Program Polskiego Radia, prym wiedli Robert Chojnacki i Gawliński, Mafia, Edyta Bartosiewicz, czy debiutująca Justyna Steczkowska.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

KINO

W kinach na szczęście było trochę lepiej, ale w dużym stopniu dzięki legendarnemu opóźnieniu w premierach amerykańskich hitów. W marcu mogliśmy oglądać „Jumanji” (którego sequel właśnie powstaje), kultowe „Siedem” i „Desperado”. Poznaliśmy też Adasia Miauczyńskiego, w którego wtedy jeszcze wcielał się Cezary Pazura.

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

https://youtu.be/0pUFpjm8wQE

GAMING

Gaming oczywiście dopiero w Polsce raczkował i opierał się głównie na pirackich kopiach ze  Stadionu Dziesięciolecia. Gdy nasi zachodni sąsiedzi mogli już grać w „Duke Nukem 3D” i „Pokemon Red”, my mogliśmy rozbijać fury w „Twisted Metal”, obijać sobie gęby w „Virtual Fighter 2” i co najważniejsze  – udawać Legię w „International Superstar Soccer Deluxe”

YouTube

By loading the video, you agree to YouTube's privacy policy.
Learn more

Load video

Dwie dekady, które dzielą nas od poprzedniej przygody warszawskiego zespołu z najlepszymi zawodami drużynowymi w piłce, to szmat czasu. Rok 96, to czas, gdy nie istniał jeszcze TVN, za to w kanale otwartym mogłeś oglądać TV Niepokalanów. To czas, gdy Tsubasa święcił największe tryumfy na Polonii, a nikt nie wyobrażał sobie, że Femina mogłaby być czymś innym, niż kinem. Wtedy też nikt nie wyobrażał sobie, aby Legia przez następne 20 lat miała nie powąchać trawy w Lidze Mistrzów. Miejmy nadzieję, że tym razem wiara w piłkę nie będzie naszym wielkim błędem.