Alfabet światowej elektroniki: R jak Richie Hawtin - Electronic Beats Poland

Alfabet światowej elektroniki: R jak Richie Hawtin

Urodzony w Windsorze (Ontario, Kanada) muzyk od ponad 30 lat istnieje na scenie muzyki elektronicznej, będąc jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców powiązanych z drugą falą producentów powiązanych brzmieniowo z Detroit.

Miłość do elektroniki w młodym Richardzie została zakorzeniona przez jego ojca, który w trakcie dorastania przyszłego producenta zapoznał go z takimi projektami jak Kraftwerk czy Tangerine Dream. Mimo że zaczął grać na imprezach w Detroit już w wieku 17 lat, to rozpoznawalność przyszła dopiero w 1990 roku, kiedy do słuchaczy trafiła jego debiutancka epka jako F.U.S.E., która później przez wielu fanów została uznana za jedno z pierwszych wydawnictw spod znaku IDM.

Rok przed debiutancką epką Richard założył Plus 8 – label który w przyszłości był odpowiedzialny za debiut chociażby Speedy J. Trzy lata po zadebiutowaniu jako F.U.S.E., Hawtin postanowił odkrywać nowe rejony muzyczne adoptując alias Plastikman, w ramach którego wydał jeden z najbardziej legendarnych perkusyjnych tracków w historii elektroniki „Spastik”. Utwór ten znalazł się na debiutanckim albumie Plastikmana i po dziś dzień można zdziałać cuda na parkiecie, grając go w jakimkolwiek dj secie.

W 1996 roku Hawtin wydawał co miesiąc serię 12-calowych singli zatytułowanych „Concept 1”, które miały stać się podwalinami popularności minimal techno. Właśnie Hawtin i Robert Hood uznawani są za pionierów tego brzmienia.

Aby propagować swoją nową produkcyjną miłość Hawtin założył kolejny label M_nus, który w krótkim czasie stał się dostawcą najpopularniejszych minimalowych produkcji na świecie. Rok po otworzeniu labelu Hawtin wydał „Decks, EFX & 909” – miks, który zmienił podejście wielu młodych dj-ów do tego, jak powinno wyglądać korzystanie z konsolety. W miksie można usłyszeć 38 kawałków zmienianych przez hardware’owe efekty i maszyny perkusyjne.

Następne lata to tylko potwierdzenie wyjątkowości produkcji muzyka, ale również pokaz tego jak świetnym promotorem jest też Richie. Jego label M_nus rozpoczynał i rozkręcał kariery m.in. Magdy, Gaisera czy Heartroba. A świadomość o jego twórczości trafiała też do mainstreamu, gdy jego kompozycja „9.20” stała się częścią otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Prawda jest taka, że nawet w dzisiejszych czasach, gdy elektronika jest już częścią śniadaniówek i programów telewizyjnych, mało kto odważyłby się wykorzystać minimalowy track do otwarcia tak gigantycznego wydarzenia jakim jest Zimowa Olimpiada.

Hawtin oczywiście ciągle nie przestawał szukać nowych form wyrazu tworząc pod kolejnymi aliasami. W swojej karierze Hawtin wydawał jeszcze m.in jako Forcept 1, Circuit Breaker, Robotman, Chrome, Spark, Xenon, R.H.X, czy w kooperacjach z bratem Matthew Hawtinem (jako Hard Trax), Danielem Bellem i John Acquaviva (jako Cybersonik) czy z samym Acqavivą (jako Two Guys in the Basement czy States of Mind).

Właśnie poszukiwanie nowych form wyrazu było chyba najważniejszą częścią składową kariery producenta. Richie nigdy nie umiał przestać produkować pod nowym ksywkami, zakładać labeli, promować artystów czy zakładać własnego brandu… sake. Zresztą właśnie ten alkohol stał się też częścią jego klubu ENTER., który był częścią kultowego Space na Ibizie.

Przez 31 lat Hawtin wydał ponad 10 longplayów, ponad 100 epek i singli i dziesiątki uwielbianych przez jego fanów miksów. Założył trzy labele, wydał w nich setki genialnych utworów, jego twórczość trafiła do zagorzałych fanatyków techno, ale również zachwyciła ludzi, którzy o cztery na cztery w życiu by nie pomyśleli jako o dobrej muzyce. A przecież chłop ma już prawie 50 lat i nadal nie planuje zwalniać, a my możemy tylko dziękować za to Bogu. Bo mało jest twórców, którzy przez lata umieli utrzymać tak równą i wyjątkową formę. I chociaż możecie nadal najbardziej kochać „Spastik”, to i tak z uśmiechem na twarzy posłuchacie jego najnowszych produkcji.

Sprawdźcie poprzednie litery alfabetu:

A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

N

O

P