Alfabet światowej elektroniki: N jak Nils Frahm - Electronic Beats Poland

Alfabet światowej elektroniki: N jak Nils Frahm

Nils Frahm to jeden z najciekawszych i najbardziej wpływowych pianistów ostatnich lat.

Muzyk zadebiutował na scenie muzycznej w 2005 roku wydając pierwszy solowy album noszący tytuł „Streichelfisch” i od tego czasu stał się jednym z najbardziej niekonwencjonalnych klawiszowców na świecie. Bo kto przy zdrowych zmysłach chce łączyć muzykę klasyczną, jazz i elektronikę grając na fortepianach, pianinach, rolandach, maszynach perusyjnach i na Moogu?

Frahm wychował się w okolicach Hamburga. Jego ojciec Klaus Frahm był fotografem, który również odpowiadał za design okładek płyt wydawanych przez ECM Records. Właśnie w ten sposób poznał wielu twórców, którzy mieli później wpływ na jego twórczość. ECM wydawał w końcu muzykę graną przez Jan Garbarka, Keithe’a Jaretta jak i wykonania utworów Johna Cage’a czy Arvo Parta. Nils od młodego wieku uczył się gry na fortepianę mając za sąsiada ucznia, protegowanego Czajkowskiego, który dawał Frahmowi lekcje. Gdy w 2006 roku miał podjąć decyzję co do swojej przyszłość zamiast wyruszyć na podbijanie świata orkiestrowego zdecydował się zamieszkać w Berlinie i pracować jako technik.

Po wydaniu swojego debiutanckiego albumu Frahm spędził kolejny trzy lata pracując nad swoją muzyką co zaowocowało aż 3 albumami wydanymi na przełomie 2008 i 2009 roku. Ostatni z nich zatytułowany „The Bells” przyciągnął wielu recenzentów, którzy nijak nie mogli się zgodzić co do jakości kolejnego dzieła pianisty. BBC Music doceniało twórczość muzyka zwracając wyjątkową uwagę na improwizacyjne umiejętności Frahma. Za to Pitchfork uznał płytę „ładną ale nudną”.

Dopiero następne wydawnictwo miało pozwolić Frahmowi stać się jednoznacznie uznawanym przez krytyków jako twarz nowej fali pianistów. „Felt” był punktem zwrotnym w karierze muzyka. Dotąd doceniany przez dosyć wąską grupę słuchaczy teraz zaczął być rozpoznawalny przez szersze grono uszu. Chwilę po wydaniu „Felt” pianista nie chciał zwalniać i wydał solowe syntezatorowe epki „Juno” i „Screws”, które trafiły do fanów za darmo jako prezent Frahm z okazji jego urodzin.

Rok po „Screws” w 2013 roku Frahm wydał swoje pierwsze w karierze nuty zatytułowane po prostu „Sheets Eins”. Jednak jednym z najciekawszych projektów nad którymi muzyk wtedy pracował był fortepian Una Corda nad którym Frahm pracował razem Davidem Klavinsem i który trafił do sprzedaży 7 czerwca 2014 roku. Una Corda była inspirowana Modelem 370 – przenośnym stojącym fortepianem z otwartym designem. Zresztą właśnie z Modelu 370 muzyk korzystał podczas nagrywania swojego albumu „Solo” w 2015 roku za który otrzymał nominację do IMPALA Album of the Year.

Rok 2015 był zresztą bardzo pracowity dla muzyka. Jego utwór znalazł się w trailerze „Assassin’s Creed Unity”. Napisał muzykę do filmu Sebastiana Schippera „Victoria”. Pracował razem z Woodkidem nad krótkim filmem „ELLIS”, którego reżyserem był legendarny street-artowiec JR. W 2015 roku stworzył też „Dzień Fortepianu”, który odbywa się 88 dnia każdego roku. A to nie wszystko bo wydał również dwie płyty razem z Ólafurem Arnaldsem jak i rozpoczął współpracę z Fredericiem Gmeinerem i Sepp Singwaldem jako Nonkeen.

„The Gamble” – debiut wspomnianego tria trafił do fanów jednak rok później. Chwilę po premierze fani otrzymali również „Oddments of the Gamble” czyli utwory, które ostatecznie nie znalazły się na pełnoprawnym debiucie Nonkeen. Ostatnim wydawnictwem muzyka jest jego tegoroczny solowy album „All Melody”, ale wiemy że w wypadku tak płodnego twórcy nie będziemy musieli czekać na jeszcze więcej nowej muzyki zbyt długo. W końcu kto normalny wydaje 19 longplayów przez niecałe 13 lat profesjonalnej kariery?