Alfabet światowej elektroniki: A jak Aphex Twin - Electronic Beats Poland

Postanowiliśmy przygotować dla was małą serię, w której będziemy przybliżać dla was elektronicznych twórców, których szanujemy i kochamy. W każdą środę będziemy pisać o jednej literce alfabetu i na szczęście wybranie kto powinien być pod A nie było dla nas problemem.

Aphex Twin to 46-letni producent z Kornwalii, który przez ponad 35 lat na scenie stał się synonimem odwagi w tworzeniu inteligentnej elektroniki. Początkowo Aphex tworzył acid techno jako AFX i Polygon Window, ale to jego ambientowa twórczość przyniosła mu prawdziwy szacunek na scenie. Wydany w 1992 roku „Selected Ambient Works 85-92” (a warto wspomnieć, że Richard James miał jedynie 14 lat w 85) pozwolił mu stać się ulubieńcem branżowych mediów.

W tym samym roku do fanów trafiło jeszcze 5 innych wydawnictw. Jako Aphex Twin muzyk wydał „Xylem Tube EP” i „Digeridoo”, jako Power-Pill „Pac-Man EP” a jako Caustic Window dwa z czterech Joyrexowych epek „J4″ i J5”.
Tytułowy utwór z „Digeridoo” zresztą jest uznawany jako jeden z pierwszych w historii tracków w stylu drill’n’bass, a sam Aphex twierdził, że wyprodukował go po to, aby łatwiej było wyganiać ludzi na koniec rave’ow.

„Richard D. James Album” wydany w 1996 roku poprzez Warp Records był czwartym studyjnym albumem w karierze muzyka. Mieszanka syntezatorów i dziwacznych na tamte czasy bitów zachwycił po raz kolejny, potwierdzając, że Richard jak mało kto umie tworzyć dźwięki, których nie da się jednoznacznie zaszufladkować. Lata później Pitchfork i NME wymieniały to wydawnictwo wśród najlepszych albumów muzycznych w historii.

Rok później Aphex w końcu zyskał również rozpoznawalność w mainstreamowym światku dzięki swojej EP-ce „Come To Daddy”, która po dziś dzień jest uznawana za jedno z najlepszych wydawnictw elektronicznych w historii. Jest to o tyle zabawne, że sam artysta twierdził, że tytułowy track został nagrany jako parodia death metalu. Jednak marketing i teledysk spowodowały, że ludzie zakochali się w utworze. Podobnie jak w „Windowlickerze”, który trafił do fanów 2 lata później, a jego teledysk nadal zachwyca swoją dziwacznością, będąc uznawany za jedno z najlepszych wideo w historii elektroniki.

„Drukqs” to album wydany w 2001 roku. Muzyka, która znalazła się na wydawnictwie była czymś całkowicie niespotykanym w dotychczasowej twórczości muzyka. Fortepian kotrolowany komputerem był inspirowany Erikiem Satiem i Johnem Cagem. Wielu twierdzi, że płyta tak naprawdę została wydana ponieważ James miał dość współpracy z Warpem i chciał przenieść swoje wydawnictwa na jego własny label. Aby to zrobić musiał jednak wypełnić podpisany kontrakt. Nawet jeśli byłaby to prawda to „Drukqs” mimo że spotkała się z bardzo mieszanym przyjęciem, ma na swojej trackliście wiele wyjątkowych utworów. W tym „Avril 14th” który został później użyty przez Kanye Westa w „MBTBF”

Po „Drukqs” przyszedł czas na ciszę i rozpacz fanów. Aphex powrócił do swojego aliasu AFX, nagrywał jako The Tuss, ale brakowało nam Aphex Twina. Na następny album kazano nam czekać bardzo długo. 16 sierpnia 2014 roku w Londynie mogliście zobaczyć na niebie sterowiec z logiem Aphexa i czterema cyframi „2014”. Pięć dni później tajemnica została rozwiązana, bo oficjalny press release trafił do fanów ogłaszając, że 23 września do fanów trafi nowy album muzyka „Syro”

Po „Syro” Aphex postanowił się zabawić z fanami poprzez Soundclouda wrzucając na ten portal kilkaset (sic!) utworów w różnych odstępach czasu. Tworząc kolejne alternatywne profile, aby fanom nie było zbyt łatwo odnaleźć kolejnych porcji muzyki, które serwował Richard.

Ostatnie kilkanaście miesięcy to powrót muzyka do występów na żywo. Chociaż oczywiście muzyk nie pojawia się na żywo zbyt często, ale fani mogli go zobaczyć m.in. w Houston i podczas tegorocznego festiwalu Field Day, który zresztą mogliśmy zobaczyć online dzięki NTS Radio.

Co czeka nas od szaleńca, którego kochamy w najbliższej przyszłość. Aphex pracuje nad nowym wydawnictwem „Selected Ambient Works 1.5”. Oficjalnie. A nieoficjalnie nie możemy tego wiedzieć. Może cały czas wydaje swoją muzykę pod kolejnymi ksywkami? Kto wie. Jedno jest pewne – Aphex Twin to jedna z najważniejszych postaci w historii muzyki elektronicznej.

A na koniec, specjalnie na potrzeby tego cyklu, przygotowaliśmy powtórkę w pigułce. Zerknijcie na tę playlistę: