7 najciekawszych płytowych premier marca - Electronic Beats Poland

7 najciekawszych płytowych premier marca

Im bliżej wiosny, tym więcej ciekawych zapowiedzi. Przemysł fonograficzny definitywnie budzi się z zimowego snu. Nic więc dziwnego, że wybranie siedmiu najciekawszych propozycji płytowych zapowiedzianych na marzec, nie nastręczyło nam większych problemów.

A na ile nasze typy okażą się trafne, czas pokaże.

Anna von Hausswolff - Dead Magic (2 marca)

Szwedzka wokalistka, pianistka i autorka tekstów powraca po 3 latach od bardzo ciekawego, dobrze przyjętego longplaya „The Miraculous”.

Ja, mój zespół i Randall Dunn spędziliśmy w Kopenhadze 9 dni nagrywając tę ​​płytę. Wielkie organy, które na nim słychać, to instrument z XX wieku znajdujący się w Marmor Kirken, „marmurowym kościele” w Kopenhadze – anonsowała artystka.

Na „Dead Magic” znajdzie się 5 premierowych kompozycji.

DJ Taye - Still Trippin (2 marca)

Coś dla fanów footworku w najlepszym wydaniu. W pierwszy piątek marca w oficynie Hyperdub będzie miała miejsce premiera „Still Trippin’” – oficjalnego debiutu DJ-a Taye, czyli jednego z najmłodszych przedstawicieli footworkowej załogi Teklife.

Moby - Everything Was Beautiful, And Nothing Hurt (2 marca)

Nawet sam Moby nie powinien się obrazić za stwierdzenie, że lata największych sukcesów komercyjnych i artystycznych ma już za sobą. Takie są fakty, a z faktami się nie dyskutuje. Nowojorczyk w ostatnich latach postawił zdecydowanie na muzykę z przesłaniem politycznych i właśnie tego należy się spodziewać na nowym wydawnictwie „Everything Was Beautiful, And Nothing Hurt”.

Young Fathers - Cocoa Sugar (9 marca)

Szkockie trio to obecnie jeden z motorów napędowych bardzo cenionej przez nas wytwórni Ninja Tune. Ich trzeci longplay ukaże się prawie 3 lata po premierze bardzo udanego „White Men Are Black Men Too”. Numery promujące „Cocoa Sugar” zdradzają, że i tym razem powinno być bardzo ciekawie.

Snoop Dogg - Bible Of Love (16 marca)

Do najnowszej propozycji podchodzimy – przyznajemy bez bicia – z przymrużeniem oka. Odrobinę dziwnym jest bowiem, gdy facet jeszcze niedawno bujający się na klipach z półnagimi modelkami i koleżkami z gangu Crips, nagrywa album w klimacie gospel, na którym chce wychwalać Boga i jego miłosierdzie.

No ale to jednak Snoop, a on może więcej. W końcu był już gangsterem, domatorem, wokalistą reggae, kibicem co najmniej 26 drużyn piłkarskich, to może być i kaznodzieją.

Mark Pritchard - The Four Worlds (23 marca)

Niespełna dwa lata zajęła brytyjskiemu producentowi praca nad „The Four Worlds”. To kolejny longplay, który Pritchard nagrał we współpracy z Jonathanem Zawada, który zadbał o wizualizacje do nagrań. W efekcie premiera składającej się z ośmiu kompozycji płyty połączona będzie z 13-minutowym filmem.

Czarface & MF Doom - Czarface Meets Metal Face (30 marca)

Na koniec gratka dla fanów niezależnego hip-hopu – wspólny materiał Czarface (czyli 7L & Esoteric i Inspectah Deck) oraz zamaskowanego MF Dooma. Gdy spotyka się w jednym projekcie tylu tuzów, można oczekiwać na coś dużego. Tym bardziej, że artyści współpracowali ze sobą już wcześniej i zawsze było to coś wartościowego. A przy okazji maksymalnie energetycznego.